Rozdział dziewiąty. Treści moralne w wychowaniu seksualnym, cz. 2

Nieskromność

Obie zasady omówione w poprzednim rozdziale dotyczą nieczystości w jej ścisłym znaczeniu, tzn. dobrowolnego oddawania się niedozwolonej przyjemności seksualnej, w czynie, pragnieniu lub myśli. W tym rozdziale omówione zostaną natomiast zasady odnoszące się do nieskromności, tzn. czynów, które, pomimo iż same w sobie są obojętne, mogą być przyczyną zakazanej przyjemności seksualnej dla siebie samego bądź innych osób. Czyny takie mogą być grzeszne w różnym stopniu lub też wcale mogą grzechem nie być. Zależy to od: po pierwsze, niebezpieczeństwa przyzwolenia na przyjemność wzbudzoną takim czynem; po drugie, od stopnia związku czynu z przyjemnością seksualną; po trzecie, od powodu dokonywania takiego czynu. Ponieważ warunki te mogą być różne w zależności od konkretnej osoby i czynu, stosowanie zasad dotyczących nieskromności jest trudne. Pomimo to, każdy człowiek może i powinien zrozumieć te zasady w stopniu adekwatnym do swych własnych potrzeb w normalnych przypadkach. Przypadki wyjątkowe należy omówić ze spowiednikiem.

Trzecia zasada moralności seksualnej dotyczy więc czynów, które, pomimo iż nie są same w sobie ani dobre ani złe, mogą u osoby ich dokonującej wzbudzić niechcianą przyjemność seksualną. Natomiast czwarta zasada dotyczy podobnych czynów, które mogą wzbudzić różnego rodzaju pożądanie lub nawet niechcianą przyjemność seksualną u innych osób.

Zasada trzecia

Zakładając, że niebezpieczeństwo przyzwolenia na jakąkolwiek formę przyjemności seksualnej, jaka może zostać wzbudzona, jest niewielkie (zasada 1), każda celowa myśl, wyobrażenie, lektura, spojrzenie, dotyk lub cokolwiek innego, co może pobudzić seksualnie, jest grzechem śmiertelnym lub powszednim, bądź też nie jest grzechem w ogóle, zależnie od stopnia pobudzenia seksualnego wywołanego takim czynem w stosunku do powodu dokonania tego czynu.

Zasada ta nie jest tak zawiła, jak się wydaje. Przeanalizujmy ją krok po kroku. Niebezpieczeństwo przyzwolenia musi być niewielkie, tzn. dana osoba musi wiedzieć (zazwyczaj z doświadczenia), iż pewne myśli, lektury, itp. rzadko skłaniają ją do przyzwolenia na jakąkolwiek cielesną przyjemność. Jeżeli zaś ktoś wie, że zazwyczaj godzi się na przyjemność seksualną wywołaną określonym spojrzeniem, dotykiem, itp., musi ich unikać (zasada 1). Dla tej osoby sytuacje takie stanowią duże niebezpieczeństwo popełnienia grzechu, a niebezpiecznych okazji do grzechu trzeba koniecznie unikać. Niemniej sporadyczny upadek nie musi koniecznie wskazywać na obecność dużego niebezpieczeństwa popełnienia grzechu.

Nawet jeżeli niebezpieczeństwo przyzwolenia jest niewielkie, każdy czyn, który sam z siebie wywołuje nawet niechcianą przyjemność seksualną, jest grzechem, chyba, że ma się dobry (usprawiedliwiający) powód, by go dokonać. Grzech ten jest poważny, jeżeli czyn ma bezpośredni związek z tą przyjemnością i nie ma istotnego powodu, by czynu tego dokonywać, np., kontakty intymne między nastolatkami. Grzech taki jest powszedni, jeżeli czyn ma tylko nieznaczny związek z przyjemnością seksualną oraz nie ma zasadniczego powodu, by go dokonywać, np., gdy chłopiec celowo, aczkolwiek bez złych intencji, patrzy na zdjęcie przedstawiające nieskromnie ubraną dziewczynę. Czyn taki nie jest w ogóle grzechem, jeżeli nie ma zazwyczaj związku z przyjemnością seksualną, np. gdy chłopiec doświadcza takiej przyjemności podczas jazdy na rowerze, bądź też, jeżeli istnieje powód do dokonania takiego czynu, który przeważa nad niebezpieczeństwem przyjemności cielesnej, np. gdy lekarz bada kobietę. Istnieją zatem dwa kryteria, które należy brać pod uwagę w związku z zasadą skromności: po pierwsze, związek danego czynu z przyjemnością seksualną; po drugie, powód dokonywania tego czynu. Oczywiście im większy związek czynu z taką przyjemnością, tym poważniejszy musi być jego powód, aby nie był on grzechem.

 Związek czynu z przyjemnością seksualną

Związek danego czynu z przyjemnością seksualną zależy z kolei od dwóch czynników: wrażliwości danej osoby oraz charakteru samego czynu. Każdy człowiek powoli odkrywa, jakie rzeczy mają na niego pod tym względem wpływ i musi ich unikać. Jeżeli zaś podniecają go rzeczy, które zazwyczaj nie mają żadnego związku z przyjemnością seksualną, na przykład, gdy chłopcu dostarcza takiej przyjemności jazda na rowerze lub patrzenie na innych chłopców ubranych w kąpielówki, a dziewczynie patrzenie na inne dziewczęta, itp., wówczas należy to po prostu zignorować.

W innych przypadkach możliwość wzbudzenia podniecenia seksualnego zależy od tego, co się robi i komu. Zazwyczaj pewne czyny skierowane do osób płci przeciwnej są bardziej podniecające niż skierowane do osób tej samej płci. Namiętny pocałunek różni się od braterskiego pocałunku, itd. Niektóre czynny są bardzo podniecające, ponieważ zwykle stanowią preludium do aktu małżeńskiego. Jeżeli nie ma się zaś prawa do aktu małżeńskiego, (tzn. jeżeli nie jest się w stanie małżeńskim), nie ma się również prawa do preludium. Preludium takie stanowią: namiętne pocałunki i objęcia, „ostre” pieszczoty, dotykanie intymnych części ciała, itp. (1)

Inne czyny mogą podniecać jedynie w niewielkim stopniu, np. delikatny pocałunek lub objęcia. O ile nie pojawia się zgoda na przypadkowo rozbudzoną przyjemność seksualną, są to grzechy powszednie, jeżeli dokonuje się je bez istotnego powodu.

Aby dostarczyć czytelnikowi pewnych norm, które mogą pomóc w ocenie danego czynu, poniżej przedstawiliśmy szereg różnych sytuacji. Czyny z pierwszej grupy uznaje się zwykle za grzechy ciężkie, jeżeli nie istnieje usprawiedliwiający je powód:

1. Celowe patrzenie na nagą bądź prawie nagą osobę płci przeciwnej. Oglądanie naprawdę obscenicznych fotografii lub ilustracji (chyba, że tylko przez krótką chwilę).

2. Celowe i/lub długotrwałe dotykanie intymnych części ciała osoby tej samej lub przeciwnej płci.

3. Oglądanie bardzo sugestywnych lub nieprzyzwoitych filmów, sztuk teatralnych, przedstawień, itp.

4. Namiętne bądź długotrwałe pieszczoty lub pocałunki.

5. Sugestywne lub niemoralne tańce.

6. Oddawanie się nieprzyzwoitym myślom. Należy pamiętać o wyjaśnionej powyżej różnicy pomiędzy takimi myślami a myślami nieczystymi (zasada 2 w poprzednim rozdziale).

7. Opowiadanie lub słuchanie wyjątkowo niemoralnych i sugestywnych opowiadań.

Następujące czyny są zazwyczaj grzechami powszednimi, chyba że istnieje usprawiedliwiający je powód:

1. Nieskromne spoglądanie na osoby płci przeciwnej (na przykład, ubrane jedynie w kostium kąpielowy) w sposób przelotny lub z ciekawości czy też dla zabawy.

2. Obejmowanie się, całowanie lub też „delikatne” pieszczoty trwające krótko lub czynione dla żartów. (Do tej kategorii zaliczają się również powszechne zabawy z całowaniem się oraz wiele innych zabaw nastolatków, które przysparzają ich rodzicom i wychowawcom wielu zmartwień.)

3. Opowiadanie lekko sugestywnych historii bądź czytanie ich.

4. Oddawanie się sugestywnym myślom przez krótki czas, słuchanie „brzydkich dowcipów” dla elementów humorystycznych, itp.

 Powód

Oceniając, czy powód takiego czynu jest wystarczająco dobry, należy pamiętać, że musi być on proporcjonalny do skutku. Wykonując swą pracę i dokształcając się, lekarz musi robić wiele rzeczy, które mogą w nim wzbudzać przyjemność seksualną. Tak jest również w przypadku pielęgniarek, wychowawców, pracowników społecznych i wielu innych zawodów. Także dziecko, gdy dorasta, musi dowiedzieć się o pewnych sprawach związanych z seksualnością człowieka, które mogą działać na nie podniecająco. Co więcej, czytanie dla rozrywki jest również wystarczającym powodem, by usprawiedliwić ewentualne podniecenie, jakie wzbudzić mogą ilustracje zamieszczone w z zwykłych czasopismach lub sceny opisane w normalnych opowiadaniach czy książkach. Jedyna reguła, jaką można ustalić dla takich czynów brzmi następująco: czyny, które są źródłem pełnej lub prawie pełnej przyjemności seksualnej, musi usprawiedliwiać bardzo poważny powód. Czyny, które są źródłem jedynie niewielkich podniet, wymagają mniej poważnych powodów. Należy jednak pamiętać, że wszystkie te kryteria dotyczą jedynie celowego oddawania się przyjemności płciowej, jaka może zostać wzbudzona. Poniżej kryteria te przedstawimy w formie schematycznej, by można je było łatwo zapamiętać:

1. Czyny, które ze swej natury mogą wywoływać przyjemność seksualną, zależą od: a) wrażliwości danego człowieka, b) od stopnia pobudzenia, które czyn ten może wywoływać, oraz osoby, do której jest skierowany.

2. Czyny te dokonane bez dobrego powodu są: a) grzechami śmiertelnymi, jeżeli wzbudzają pełną lub prawie pełną przyjemność seksualną, b) grzechami powszednimi, jeżeli wzbudzają jedynie niewielką przyjemność seksualną.

3. Wystarczająco dobry powód może takie czyny usprawiedliwiać pod warunkiem, że nie istnieje poważne niebezpieczeństwo przyzwolenia na wywołaną przez nie przyjemność.

Spróbujmy zastosować tę zasadę do konkretnych przypadków.

1. Pewien lekarz specjalizuje się w leczeniu kobiet i musi uczyć się kobiecej anatomii. Czasami czynności, które wykonuje, prowadzą do pełnej, bądź prawie pełnej przyjemności, na którą on nie daje przyzwolenia. Czy popełnia grzech?

a) Jego natura i natura czynności, które wykonuje, powodują, że czasami zostaje bardzo podniecony.

b) Czynności te byłyby grzechem śmiertelnym, jeżeli nie istniałby jakiś powód, ale

c) to, że jest lekarzem i w ten sposób leczy ludzi, jest wystarczającym powodem, by czyny te usprawiedliwić. Nie popełnia zatem grzechu.

2. Maria jest dorosłą studentką sztuk pięknych i jest na takim stopniu zaawansowania, że kontynuacja nauki wymaga odbycia studium nagiego ciała. Często ją to podnieca, ale nie daje temu przyzwolenia. Nie popełnia zatem grzechu.

3. Joanna, młodsza siostra Marii, ma lat siedemnaście i również jest obiecującą artystką. Decyduje, że razem z siostrą będzie uczęszczać na studium nagiego ciała. Podobnie jak siostra, doświadcza częstego podniecenia, na które nie daje również przyzwolenia. Jeżeli na tym etapie jej nauki nie ma powodu do studiowania nagiego ciała, popełnia grzech śmiertelny. Jeżeli zaś taki powód istnieje, lecz wykorzystywany jest nieco za wcześnie, popełnia wówczas grzech powszedni.

4. Czternastoletni Janek odkrywa, że podczas kąpieli doświadcza nieznacznej przyjemności seksualnej (brak przyzwolenia). Nie popełnia żadnego grzechu. Jeżeli z ciekawości zaczyna się dotykać, popełnia grzech powszedni.

5. Joasia, piętnastoletnia dziewczyna, przegląda kolorowe czasopisma, w którym znajduje kilka ilustracji ze skąpo ubranymi mężczyznami. Przygląda się im z ciekawości, doświadczając niewielkiej przyjemności seksualnej, na którą nie daje przyzwolenia. Popełnia grzech powszedni.

6. Jurek, lat siedemnaście, i Małgosia, lat szesnaście, wybierają się na piątkową dyskotekę. Pomimo iż same tańce nie są nieprzyzwoite, oboje doświadczają pewnych podniet seksualnych, którym nie dają przyzwolenia. Nie popełniają żadnego grzechu, ponieważ zwykłe tańce są dozwoloną formą rozrywki.

7. Siedemnastoletni Piotr i szesnastoletnia Katarzyna wybierają się na randkę, podczas której oddają się daleko idącym pieszczotom. Zarzekają się, że chcą jedynie wyrazić swe uczucia i nie chodzi im o powstającą przy tym przyjemność seksualną. Popełniają grzech śmiertelny. Nie istnieje bowiem dobry powód, by dokonywać takich podniecających czynów, które normalnie stanowią preludium do aktu małżeńskiego.

8. Michał, lat dwadzieścia jeden, i Jola, lat dwadzieścia, mają się pobrać za trzy miesiące. Często pozostają ze sobą sam na sam, chodzą ze sobą pod rękę, trzymają się za ręce, przytulają na powitanie i dają sobie pocałunki na pożegnanie. Jola często opiera głowę na ramieniu Michała, a on obejmuje ją wpół. Czasami doświadczają pewnej przyjemności seksualnej, ale jej nie pożądają, chcąc takie przyjemności zachować dla ich życia małżeńskiego. Nie popełniają żadnego grzechu. Mają prawo wyrażać swą miłość w sposób przyzwoity. Jeżeli jednak oddawaliby się namiętnym pocałunkom, objęciom i pieszczotom, dopuszczaliby się ciężkiego grzechu, tak jak Piotr i Katarzyna w przykładzie siódmym. Około dwa tygodnie przed ślubem Michał i Jola czytają ważną książkę o obowiązkach małżeńskich. Niektóre istotne informacje zawarte w tej książce bardzo ich podniecają, wbrew ich woli. Nie popełniają grzechu. Uzyskują bowiem w ten sposób istotną wiedzę.

9. Szesnastoletniego chłopca, Sylwestra, podniecają bardzo różne rzeczy. Odczuwa podniety, kiedy dziewczyna wyjmuje puderniczkę lub idzie chodnikiem skromnie ubrana, kiedy jeździ na rowerze, kiedy ćwiczy w szkolnej sali gimnastycznej, kiedy pływa na basenie z chłopcami w swoim wieku, itd. Najlepiej jeśli będzie to po prostu ignorował. Nie może przecież iść przez życie z zamkniętymi oczami, ani żyć jak pustelnik. Być może cierpi na jakieś zaburzenia natury psychologicznej lub moralnej. Powinien porozmawiać o tym z księdzem. Rodzice dobrze zrobią, jeżeli mu to doradzą.

10. Zosia wbrew swojej woli doświadcza podniecenia seksualnego, gdy jest w przebieralni razem z innymi dziewczętami. Powinna walczyć ze swoją nadmierną ciekawością, ale patrzenie na ciała tej samej płci nie powinno wprawiać jej w zakłopotanie. Nawet jeżeli jej ciekawość jest nieco nadmierna, popełnia co najwyżej grzech powszedni.

11. Czternastoletni Jakub odczuwa od pewnego czasu ciekawość i pokusy seksualne, więc jego ojciec udziela mu stosownych nauk. W trakcie rozmowy na te tematy z ojcem Jakub doświadcza pewnego podniecenia. Czy powinien przerwać ojcu? Nie, uzyskuje bowiem niezbędne informacje i porady. Oczywiście nie może dawać przyzwolenia takiemu podnieceniu.

12. Dziesięcioletni Staś jest chory i jego choroba wymaga, by pokazał intymne części swego ciała rodzicom, pielęgniarce i lekarzowi. Ponieważ został dobrze wychowany pod względem skromności, okazuje znaczne skrępowanie i bardzo go to martwi. Należy mu spokojnie wyjaśnić, że jest to nadmierna skromność i że nie ma w tym nic złego.

Trzecia zasada powinna być już teraz całkiem jasna. To właśnie ją powinno się najczęściej stosować w codziennym życiu. Najprawdopodobniej większość myśli i znaczna część czynów, które nurtują nastolatków, to myśli i czyny nieskromne (prowadzące do pożądania), a nie nieczyste (pożądliwe myśli i czyny). Zasadę tę można stosować do oceny większości filmów i zdjęć w gazetach i czasopismach, jakie mogą niepokoić nastolatków. Zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że znaczny odsetek czynów będących powodem niepokojów to w najgorszym przypadku grzechy powszednie. Pomóżcie młodym ludziom wyrobić pod tym względem czyste sumienie!

Jeżeli w powyższych okolicznościach niepokoi kogoś problem przyzwolenia, może rozwiać swoje wątpliwości na dwa sposoby. Po pierwsze, może zadać sobie pytanie, czy odmawia krótką modlitwę w momencie takiej pokusy. Nie można bowiem jednocześnie prosić Boga o pomoc i popełniać grzech śmiertelny. Po drugie, mądrze postąpi, jeżeli od czasu do czasu nie uczyni jakiejś nawet dozwolonej rzeczy po to, by pokazać sobie i Bogu, że nie czyni jej dla przyjemności seksualnej, lecz dlatego, że ma do tego jakiś dobry powód.

Nietrudno zauważyć, iż zasada ta w dużej mierze zależeć będzie od stopnia wrażliwości danej osoby na podniety seksualne, co zmienia się również wraz z wiekiem. Każdy musi sam dla siebie ustalić ogólne zastosowania tej zasady. Należy je jednak, zwłaszcza na początku, omówić ze spowiednikiem. Znajomość tej zasady przez penitenta będzie dla spowiednika niezwykłą pomocą, a penitentowi pomoże lepiej zrozumieć decyzje spowiednika. Należy jednak pamiętać, by nie stosować swoich własnych norm do innych osób. Inna osoba może być bowiem mniej lub bardziej wrażliwa na bodźce seksualne.

Zasada czwarta: Skromność w odniesieniu do innych osób

Czwarta zasada moralna traktuje o niebezpieczeństwie wzbudzania pożądania i przyjemności seksualnej u innych: Każdy celowy czyn, który może wzbudzać u innych przyjemność seksualną, dobrowolną lub mimowolną, jest grzechem śmiertelnym lub powszednim, bądź też wcale grzechem nie jest, w zależności od podniecenia seksualnego, jakie ten czyn może wywołać, i powodu jego dokonania. Zasadę tę możemy sformułować również w następujący sposób: Każdy celowy czyn, które może skłaniać drugą osobę do grzechu (w stosunku do zasad 1, 2 lub 3) bądź się do niego przyczyniać, jest grzechem śmiertelnym lub powszednim, bądź też wcale nie jest grzechem, w zależności od wielkości niebezpieczeństwa w stosunku do powodu dokonania tego czynu.

Zanim przejdziemy do omówienia tej zasady, należy podkreślić, iż cały czas zakładamy brak złej intencji. Jeżeli bowiem ktoś rzeczywiście chce wzbudzić u innej osoby pożądanie, wówczas ma złą intencję i popełnia grzech ciężki, nawet jeżeli mu się to nie udaje. Na przykład dziewczyna, która nosi skąpy strój kąpielowy po to, by wzbudzić u chłopców pożądanie, popełnia grzech ciężki, nawet jeśli jej widok wzbudza jedynie obrzydzenie. Swoją intencją zgrzeszyłaby równie poważnie nawet, gdyby z zamiarem wzbudzenia pożądania założyła workowaty płaszcz przeciwdeszczowy. Złego zamiaru nie zmienia nawet skromny ubiór. Każdy, kto ma takie złe zamiary, wie, że grzeszy, nawet bez stosowania tej zasady.

Nawet jeżeli nie mamy złych zamiarów, czwarta zasada obowiązuje, ponieważ mamy w stosunku do naszych bliźnich pewne obowiązki. Nie możemy robić wszystkiego, co nam się podoba, jeżeli to, co robimy stanowi niebezpieczeństwo dla zbawienia ich dusz. Czyny, które stanowią zagrożenie dla życia duchowego drugiej osoby, to akty zgorszenia, które są zakazane, ponieważ miłość do bliźniego wymaga, byśmy nie skłaniali go do grzechu, ani mu w grzeszeniu nie pomagali.

Zasada ta dotyczy w szczególności skromności ubioru oraz rzeczy, które robi się w towarzystwie innych osób. Tak jak w przypadku trzeciej zasady, musimy omówić związek czynu z wzbudzeniem pożądania lub przyjemności seksualnej oraz powód dokonania czynu.

 Związek czynu z przyjemnością seksualną

To, jakie czyny mogą skłaniać inne osoby do popełnienia grzechu nieczystości lub nieskromności, zostało już wystarczająco zasygnalizowane powyżej. Zatem grzechem jest skłaniać inną osobę lub przyczyniać się do popełnienia przez nią grzechu przeciwko którejkolwiek z trzech poprzednich zasad moralnych. Jeżeli więc Janek popełnia grzech oglądając obsceniczne zdjęcia (zasada 3), grzech popełnia również Józek, jeżeli daje Jankowi takie zdjęcia. Jeżeli „ostre” pieszczoty są dla Jurka ciężkim grzechem (zasada 3), taki sam grzech popełnia Marysia, jeżeli pozwala Jurkowi na takie nieprzyzwoitości (zasada 4), nawet jeżeli nie wzbudzałyby w niej samej pożądania. Podobnie, jeżeli słuchając „brzydkich dowcipów” dla samych tylko elementów humorystycznych, Jacek dopuszcza się grzechu powszedniego, opowiadanie takich dowcipów jest również grzechem powszednim. Innymi słowy, jeżeli czyn jednej osoby jest dla innej źródłem tylu podniet, że wzbudza u niej pożądanie (zasada 1 lub 2) czy nawet pełną, mimowolną przyjemność seksualną (zasada 3), czyn ten jest grzechem śmiertelnym (zasada 4), chyba że istnieje jakiś poważny powód, który taki czyn usprawiedliwia. Jeżeli zaś taki czyn jest źródłem jedynie niewielkiej pokusy, stanowi wówczas grzech powszedni, chyba że istnieje odpowiedni powód. By lepiej zrozumieć, dlaczego tak jest, czytelnik zechce zapoznać się z tą częścią niniejszej książki, która poświęcona jest psychologii pobudzenia seksualnego.

 Osoby narażone na zgorszenie

Bardzo ważne jest, aby wiedzieć, jacy ludzie mogą zostać skuszeni do grzechu czynami drugiej osoby. Pierwszą grupę osób narażonych na zgorszenie stanowią osoby szukające okazji do grzechu. Tacy ludzie bywają zgorszeni przez innych tak samo, jak ongiś faryzeusze. Obwiniają oni innych o nastręczanie im okazji do grzechu. Nie mamy żadnego obowiązku unikania dostarczania okazji takim ludziom. Sami muszą rozwiązać swój problem. Jeśli, na przykład, młody mężczyzna patrzy na młodą kobietę z wyraźnym pożądaniem, pomimo że jej ubiór i zachowanie są skromne, nie ma ona obowiązku zmieniać swego stylu ubioru ani zachowania.

Drugą grupę stanowią zwykli ludzie, którzy starają się żyć w czystości. Miłość do bliźniego nakazuje nam unikać dawania im okazji do grzechu. Dlatego też każdy czyn, który skłoniłby osobę o dobrych intencjach do grzechu bądź naraził ją na poważne niebezpieczeństwo popełnienia grzechu, sam byłby grzechem. Na przykład, poważnym grzechem byłoby zwykle opowiedzieć normalnej osobie nie będącej w stanie małżeńskim niesamowicie nieprzyzwoitą historię.

Ostatnią grupę stanowią ci, którzy, pomimo iż mogą mieć bardzo dobre intencje, są słabi, jeśli chodzi o przestrzeganie szóstego przykazania. Do grupy tej zaliczają się dzieci, nastolatki oraz wszyscy inni, którzy są szczególnie podatni na grzech. W przypadku osób z tej grupy należy zachowywać wyjątkowe środki ostrożności. Na przykład, ciężkim grzechem byłoby zabrać czternastolatka do kina na nieprzyzwoity film, nawet jeżeli nie wzruszyłby on dorosłej osoby. Podobnie, jeżeli chłopiec lub dziewczyna wie, że jakiś czyn wzbudziłby u jego partnerki czy jej partnera podczas randki pożądanie, dokonanie takiego czynu byłoby grzechem, chyba że istnieje usprawiedliwiający go powód.

 Usprawiedliwiający powód

Powód, który może nieskromny czyn usprawiedliwiać, musi być proporcjonalny do skutku tego czynu. Potrzeba by było bardzo ważnego powodu, aby usprawiedliwić czyn będący źródłem silnych podniet, mniej ważnego, by usprawiedliwić mniej podniecający czyn. Na przykład, grzechem co najwyżej powszednim byłoby zaoferować znajomemu nieco pikantną książkę. Jeżeli ten jednak chce tę książkę pożyczyć, chęć uniknięcia sprzeczki może być wystarczającym powodem, by ten czyn usprawiedliwić. Niemniej powód ten nie byłby wystarczający, by pożyczyć taką książkę nastolatkowi. Podobnie, gdyby młoda kobieta rozebrała się przy młodym mężczyźnie, popełniłaby grzech śmiertelny. Gdyby jednak zrobiła to samo przy lekarzu z powodu niezbędnego badania lub zabiegu, nie byłoby to grzechem. Dla lepszego wyjaśnienia warunków zasady 4, tak jak w przypadku zasady 3, przedstawimy je w formie schematu:

1. Czyny, które mogą skłaniać drugą osobę do grzechu (wedle zasady 1, 2 lub 3), zależą od: a) podniecenia, jakie ten czyn może wzbudzać, b) wrażliwości danego człowieka na bodźce seksualne (typ faryzeuszowski, normalny i słaby).

2. Czyny te, popełnione bez dobrego powodu, są: a) grzechem śmiertelnym, jeżeli skłaniają drugą osobę lub przyczyniają się do popełnienia przez nią grzechu śmiertelnego (poprzez pogwałcenie którejkolwiek z pierwszych trzech zasad), b) grzechem powszednim, jeżeli skłaniają drugą osobę do popełnienia grzechu powszedniego.

3. Wystarczająco dobry powód może taki czyn usprawiedliwić, pod warunkiem, że w dokonywaniu tego czynu nie ma złych intencji.

Zastosowania zasady czwartej

1. Katarzyna, młoda kobieta, przygotowuje się codziennie wieczorem do snu przy zapalonym świetle i odsłoniętych zasłonach. Wie, że w domu naprzeciwko mieszka z rodzicami kilku nastoletnich chłopców. Zarzeka się, że nie ma złych intencji. Czy mimo to popełnia grzech?

a) Widok rozbierającej się młodej kobiety jest z pewnością pobudzający dla każdego mężczyzny. Chłopcy mieszkający w domu naprzeciwko są normalnymi młodymi mężczyznami, którzy są z pewnością wrażliwi na takie bodźce seksualne.

b) Nie istnieje żaden powód, któryby usprawiedliwiał czyn Katarzyny. Zasłonięcie zasłon czy zgaszenie światła zajęłoby jej tylko chwilę. Dlatego też Katarzyna popełnia grzech śmiertelny.

2. Pani B. została niespodziewanie poproszona przez swego czternastoletniego syna o wyjaśnienie pewnych spraw związanych z rozmnażaniem człowieka. Wie, że informacje, o które prosi ją syn mogą być dla niego źródłem niebezpieczeństwa, niemniej, zachowując wszelkie środki ostrożności, udziela mu szczerych i wyczerpujących odpowiedzi na jego pytania. Czy popełnia grzech?

a) Informacje, które przekazuje synowi, mogą być dla niego źródłem podniet z powodu natury samego tematu tym bardziej, że nastoletni chłopiec zalicza się do grupy osób słabych pod względem szóstego przykazania.

b) Powód, dla którego udziela synowi tych informacji, jest w zupełności wystarczający, by całkowicie ją usprawiedliwiać. Jeżeli nie uczyni tego teraz, chłopiec może uzyskać tę wiedzę ze złych źródeł. Nie popełnia więc żadnego grzechu i nie powinna się tym przejmować. Co więcej, jej czyn jest cnotliwy i należy do rodzicielskich obowiązków.

3. Monika chce być atrakcyjna dla chłopców. Ubiera się w obcisłe sukienki, a na basen chodzi w bardzo skąpych strojach kąpielowych. Na randce ze swym chłopakiem zapomina o całym świecie, pozwalając na znaczną bliskość ich ciał. Sama nie odczuwa pożądania i twierdzi, że w ten sposób wyraża jedynie przywiązanie. Jeżeli jest świadoma tego, jak jej zachowanie wpływa na jej partnera (a powinno się to jej uświadomić), popełnia grzech ciężki, ponieważ jej ponętnego ubioru i zachowania nie może nic usprawiedliwiać.

4. Leon, młody mężczyzna w wieku dwudziestu jeden lat, ma kilka plakatów z półnagimi kobietami, nie są one jednak bardzo obsceniczne. Pokazuje je swoim kolegom, którzy są w tym samym wieku. Czy popełnia grzech? W tym przypadku istnieje pewne niebezpieczeństwo, choć z pewnością nie jest ono poważne. Dlatego też Leon popełnia grzech powszedni, chyba że ma jakiś, proporcjonalny do swego, czynu powód. Gdyby pokazał te plakaty swemu młodszemu, bardziej wrażliwemu na takie bodźce, bratu, byłby bliżej popełnienia grzechu ciężkiego.

5. Lidka jest atrakcyjną, siedemnastoletnią dziewczyną. Jej wujek, tęgi, obcesowy mężczyzna, zawsze bezceremonialnie przytula ją do siebie, gdy przechodzi obok niej. Często również poklepuje ją tu i ówdzie. Lidka podejrzewa czasami, że to nie są jedynie żarty. Czy grzeszy pozwalając na takie poufałości?

O ile Lidka nie zachęca wujka w jakiś sposób do robienia tych rzeczy, nie popełnia grzechu, ponieważ istnieje wystarczające usprawiedliwienie: pokrewieństwo między nią a wujkiem, obecność innych członków rodziny, chęć uniknięcia skutków „uniesienia się dumą”, itp. Być może dobrze by było, gdyby ktoś starszy odniósł się do zachowania wujka z dezaprobatą.

6. Dziewiętnastoletnia Małgosia lubi nosić sukienki, które, pomimo iż nie są zbytnio odsłaniające, nie należą do najskromniejszych. Najprawdopodobniej popełnia jedynie grzech powszedni. Gdyby miała jakiś usprawiedliwiający powód – na przykład, gdyby naprawdę nie można było zdobyć skromniejszych sukienek – nie popełniałaby grzechu w ogóle.

7. Szesnastoletni Jakub lubi wygłupiać się nago, gdy jest z innymi chłopcami w przebieralni. Nie ma złego zamiaru wzbudzania w nikim pożądania. Są tam jednak młodsi chłopcy i tacy, którzy są bardziej wrażliwi na bodźce seksualne niż on (z czego on zdaje sobie sprawę). Popełnia grzech śmiertelny lub powszedni, w zależności od tego, w jakim stopniu zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, na jakie naraża innych.

8. Dorota, pomimo iż nie jest bynajmniej nieskromna pod względem ubioru, jest beztroska, jeśli chodzi o krzyżowanie nóg, sposób chodzenia, taniec, itp. Wie, że chłopcy patrzą na nią w takich sytuacjach z uciechą. Popełnia grzech śmiertelny lub powszedni, w zależności od stopnia nieskromności jej czynów. Nie ma ona żadnego usprawiedliwienia dla ignorowania zasad przyzwoitości. Gdyby robiła te rzeczy celowo, po to, by wzbudzać pożądanie, popełniałaby bezwzględnie grzech ciężki.

9. Janek wie, że niektórzy jego koledzy są bardziej wrażliwi na podniety seksualne. Pomimo to, w męskiej przebieralni bez wahania rozbiera się na ich oczach. Nie popełnia żadnego grzechu. Nie jest przecież w stanie uniknąć wszelkich możliwości, a jego koledzy mają obowiązek sami się pilnować i wykształcić u siebie odpowiednią postawę.

10. Ela jest koszykarką w drużynie szkoły katolickiej. Strój sportowy dziewcząt został przez szkołę zaakceptowany. Pomimo to niepokoi ją postawa niektórych osób z publiczności, dlatego też decyduje się odejść z drużyny. Nie musi tego robić, ponieważ nie ma obowiązku uciekania przed wzrokiem tych osób. Oni sami muszą odpowiadać za siebie.

Omawiana zasada obejmuje wiele innych problemów. Niektóre z nich znaleźć można w problemach do dyskusji. Czytelnik sam prawdopodobnie ma wiele takich problemów. Zachęcamy do ich rozwiązania poprzez zastosowanie analizowanej tu zasady i omówienia wniosków z innymi.

Podwójna moralność?

Wielu ludzi jest zdania, że Kościół naucza podwójnej moralności – jednej dla mężczyzn, drugiej dla kobiet. Nie jest to prawda. Wszystkie cztery zasady moralne, omówione powyżej, dotyczą w równej mierze obu płci. Pożądliwość jest poważnym grzechem zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, i przed trybunałem Boskim wymaga takiego samego odpokutowania. Jednakże z powodu odmiennych fizjologicznych uwarunkowań obu płci, niektóre trudności są większe u jednej z nich niż u drugiej i wymagają większej uwagi. Mężczyźni mają zazwyczaj większe trudności i muszą być ostrożniejsi w kwestiach czystości rozumianej w ścisłym sensie oraz w kwestiach skromności spojrzenia i dotyku. Kobiety natomiast muszą zwracać większą uwagę na kwestie skromności, zwłaszcza skromności w stosunku do innych osób. Ostatecznie trudności związane z przestrzeganiem szóstego i dziewiątego przykazania są dla obu płci równe. Jeżeli chłopcy i dziewczęta będą się czuć za siebie nawzajem odpowiedzialni, będą mieć wówczas w tej sferze o wiele mniej trudności, które we współczesnym świecie stanowią dla nich szczególne zagrożenie.

Uzasadnienie potrzeby tych zasad moralnych

Dlaczego cztery zasady moralne, omówione w tym i poprzednim rozdziale, określają, co jest grzechem? Ponieważ przyjemność seksualna jest dozwolona wyłącznie dla małżonków. Dlatego poza małżeństwem grzechem jest oddawać się tej przyjemności, pożądać jej, przywoływać ją w myślach z aprobatą czy też ryzykować jej wzbudzanie. Wyjaśnijmy to na przykładzie piątego przykazania. Nikomu nie wolno bezzasadnie odbierać życie.

Dlatego też grzechem jest zastrzelić człowieka (samego siebie również). Grzechem jest również chcieć go zastrzelić lub cieszyć się z jego śmierci. Grzechem jest także ryzykować czyjeś życie bez uzasadnionego powodu. Można mieć prawo polować na wiewiórki, ale nie w parku miejskim w niedzielne popołudnie, kiedy jest tam mnóstwo spacerowiczów, ponieważ jeśli zabłąkana kula zabije człowieka, jest się wówczas odpowiedzialnym za jego śmierć. Z drugiej strony można strzelać do zbiegłego z zoo tygrysa, biegającego po ulicach miasta, pomimo ryzyka, że chybiony strzał mógłby kogoś zranić. W takim bowiem przypadku istnieje uzasadnienie (chęć ocalenia innych) spowodowania takiego wypadku wbrew własnej woli. Tak samo jest z przyjemnością seksualną poza małżeństwem. Nie wolno z niej korzystać, oddawać się jej, ani wywoływać jej w myślach. Bez uzasadnionego powodu nie wolno robić niczego, co mogłoby ją wzbudzić, nawet mimowolnie, u samego siebie lub u drugiego człowieka.

Ten rozdział jest prawdopodobnie najtrudniejszym rozdziałem w całej książce. Jednocześnie jest też prawdopodobnie najważniejszym rozdziałem, ponieważ sprawy, które porusza, są bardzo słabo rozumiane zarówno przez katolików, jak i inne osoby. Jednakże nie są one tak trudne, jak się wydaje. Powtórzmy raz jeszcze omówione w tym rozdziale zasady:

Zasada 3. Ryzykowanie wzbudzenia przyjemności seksualnej u samego siebie bez powodu jest grzechem śmiertelnym lub powszednim, w zależności od tego, jak duże jest to ryzyko. Istniejący powód może usprawiedliwiać grzech całkowicie bądź go zmniejszyć.

Zasada 4. Ryzykowanie wzbudzenia pożądania lub niepożądanej przyjemności seksualnej u drugiego człowieka bez powodu jest grzechem śmiertelnym lub powszednim, bądź też wcale nie jest grzechem, w zależności od charakteru czynu. Dobry powód może usprawiedliwiać grzech całkowicie bądź go zmniejszyć.

Od początku tego rozdziału zajmujemy się ocenianiem tego, czy dany czyn jest grzechem, a jeżeli tak, to jak wielkim. Należy jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Ktoś z czytelników może sobie pomyśleć: „To przecież tylko grzech lekki, więc mogę sobie na to pozwolić!”. Prawda, może to być jedynie grzech powszedni, lecz nawet i wtedy jest obrazą Boga, której człowiek powinien unikać, jak tylko potrafi. Poza tym, nie powinniśmy się zadowalać samym tylko unikaniem grzechu, ale powinniśmy się starać praktykować cnotę. Dlatego też młodzi ludzie powinni te zasady moralne w pełni zrozumieć i pojąć omówione różnice. Kiedy już je zrozumieją, powinni odważyć się na kolejny krok i z determinacją dążyć do cnoty, a nie zadowalać się jedynie minimum, tj. unikaniem grzechu śmiertelnego. Dobry kierowca powinien potrafić dokładnie ocenić odległość swego pędzącego samochodu od przepaści. Jednak bezpiecznym kierowcą będzie jedynie wtedy, gdy będzie jeździł tak daleko od przepaści, jak to tylko możliwe.

Przypadki do rozstrzygnięcia

1. Jaś i Małgosia, mający oboje po szesnaście lat, wybrali się ze swoją „paczką” na wycieczkę. Podczas przygotowywania posiłku Jaś wybiera dla siebie smaczny kąsek i, gdy bierze go już do ust, Małgosia mu go wyrywa i ucieka. Jaś rzuca się za nią w pościg, dobiega do niej i wdaje się z nią w szarpaninę, by odzyskać, co stracił. W trakcie tych zmagań doświadcza pewnej przyjemności seksualnej, której stanowczo mówi „nie!”. Kontynuuje spór i w końcu odnosi zwycięstwo. Czy popełnił grzech? Czy to doświadczenie powinno być dla niego przestrogą na przyszłość? Czy po tym zdarzeniu mógłby zrobić to samo w podobnej sytuacji bez popełniania grzechu? Czy lepiej byłoby tego nie robić?

2. Ania jest piękną dziewiętnastoletnią dziewczyną. W jej mieście odbywa się konkurs piękności dla nastolatek z atrakcyjnymi nagrodami. Decyduje się wziąć w nim udział. Kandydatki będą musiały oczywiście pokazać się w kostiumach kąpielowych. Czy może wziąć w nim udział? (Weź pod uwagę elementy takiego konkursu: stanie w szeregu, indywidualna prezentacja, publiczność, sędziowie, eliminacja do finału, mierzenie centymetrem, itd.) Czy popełni grzech, jeżeli weźmie udział w takim konkursie? Jeżeli tak, to jak poważny będzie to grzech?

3. Marysia chce być modelką pozującą do zdjęć. Jej zdjęcia będą publikowane w popularnych czasopismach. Będzie musiała w różnym stopniu rozbierać się i pozować do plakatów w bieliźnie. Czy może podjąć taką pracę? Załóżmy, że może zostać modelką prezentującą ubiory, które naprawdę okrywają, a praca wymagająca negliżu będzie jedynie sporadyczna. Czy to coś zmienia?

4. Czternastoletni Jacek postanawia zajrzeć do żeńskiej przebieralni przy szkolnej sali gimnastycznej. Wie, że nie powinien tego robić i przypuszcza, że widok dziewcząt dostarczy mu niemałych wrażeń seksualnych. Nic jednak nie dostrzega, co mogłoby go podniecić, gdyż w pomieszczeniu znajdują się osobiste boksy do przebierania. Czy popełnia grzech? Jak poważny? (Śmiertelny: zasada 1).

5. Ewa chce zostać cheerleaderką w zespole szkolnym. Czy powinna? Omów konsekwencje typowego ubioru takiej osoby.

6. Darek i Magda chcą uprawiać taniec akrobatyczny. Zwyczajny ubiór przeszkadzałby im jednak w swobodnym poruszaniu się. Czy mogą to robić? Czy w tej dziedzinie powinny istnieć jakieś normy odnośnie przyzwoitego ubioru? Czy rzeczywiście takie normy istnieją? Czy zmienia coś fakt, że tacy tancerze (czy inni akrobaci) chcą wykazać się umiejętnościami, a nie odsłaniać swe ciała? (Tak.)

7. Siedemnastoletni Jakub wybrał się do teatru, gdzie oprócz przedstawienia prezentowane są również krótkie widowiska rozrywkowe. Niektóre z nich zawierają nieprzyzwoite żarty i jeden czy dwa również sugestywne tańce. Czy Jakub musi wyjść? Czy lepiej byłoby, gdyby wyszedł? Jak powinien się zachować, jeżeli może zostać?

8. Dwudziestoletniej Joannie lekarz zalecił, by się trochę poopalała. Założyła więc bardzo skąpy kostium i weszła na dach swego domu, gdyż wydawało się jej, że będzie tam bezpieczna od wścibskich spojrzeń. Po pewnym czasie zauważyła, że ktoś w oddali zdołał niemałym wysiłkiem ją dojrzeć. Czy musi przerwać opalanie?

9. Szesnastoletni Henio chodzi do publicznej szkoły średniej. Po szkole niektórzy chłopcy zbierają się, by opowiadać sobie różne nieprzyzwoite dowcipy. Czasami okoliczności zmuszają Henia do słuchania tych dowcipów, a wtedy nie może nic na to poradzić, że się z nich również śmieje (są one w końcu śmieszne). Dowcipy te są pobudzające seksualnie, ale Henio odrzuca wzbudzaną przez nie przyjemność seksualną. Czy popełnia grzech? Pewnego razu dobrowolnie spotyka się z chłopcami i słucha ich dowcipów. I tym razem jednak odrzuca wzbudzaną przez nie przyjemność seksualną. Czy teraz popełnia grzech? Po jakimś czasie odkrywa, że opowiadane przez kolegów historie pozostają w jego umyśle i są źródłem pokus, którym czasami daje przyzwolenie. Czy jest za te pokusy odpowiedzialny, jeżeli dobrowolnie słucha opowiadań kolegów? Czy powinien uważać te opowiadania za okazje do grzechu, których należy unikać?

10. Siedemnastoletnią Alicję dotknęła choroba, która wymaga dokładnego badania lekarskiego. Czy może się rozebrać przy lekarzu, który jest mężczyzną? (Oczywiście wiadomo, że odpowiedź na to pytanie brzmi „Tak”, spróbuj jednak zastosować odpowiednią zasadę moralną, by znaleźć uzasadnienie takiej odpowiedzi.)

11. Marta gra w drużynie siatkarskiej, której strój jest dostatecznie skromny. Gra jednak po to, by zwrócić na siebie uwagę publiczności. Czy popełnia grzech, jeżeli chce być tylko „atrakcyjna”? Czy popełnia grzech, jeżeli chce wzbudzić w widzach pożądanie?

Uwaga: Przy rozważaniu każdego z przypadków, określ która zasada ma według ciebie w danej sytuacji zastosowanie i przeanalizuj ją krok po kroku. Nie wyciągaj pochopnych wniosków na podstawie swojej wiedzy ogólnej! Wróć do przypadków przedstawionych w treści tego rozdziału i do każdego z nich zastosuj szczegół po szczególe swoje normy.

Pytania i problemy do dyskusji

1. Co to jest skromność?

2. Wyraź zasadę 3 w jednej z jej trzech postaci.

3. W oparciu o tę zasadę rozstrzygnij następujący przypadek: Szesnastoletni Alek przegląda popularne czasopismo, w którym znajdują się liczne reklamy bielizny. Przygląda im się z ciekawością. Doświadcza bardzo małego podniecenia seksualnego, na które nie daje przyzwolenia. Czy popełnia grzech śmiertelny, powszedni czy też nie grzeszy wcale? Dlaczego? (Pamiętaj o sposobie dochodzenia do wniosku: Co zostaje uczynione? Jaki jest dla danej osoby związek czynu z mimowolną przyjemnością seksualną? Jaki jest powód dokonania czynu?)

4. Jakie nieskromne zachowania nastolatków martwią cię? Spróbuj zastosować do nich zasadę 3.

5. Jak brzmi zasada 4? Dlaczego powinniśmy uważać, by nie wzbudzać pożądania ani przyjemności seksualnej u innych? Czy mamy jakieś obowiązki w stosunku do innych osób?

6. Omów zagadnienie nieskromności ubioru. Co twoim zdaniem jest nieskromnego (tzn. mogącego wzbudzać pożądanie lub przyjemność seksualną u normalnej osoby) we współczesnych ubiorach? Jakie konkretne przypadki przychodzą ci na myśl? Przeanalizuj je i spróbuj wyciągnąć wniosek. Czy nieskromność ubioru jest jedynym problemem podlegającym zasadzie 4? Co z dotykiem, opowiadaniem dowcipów, itp.?

7. Czy koniecznie trzeba unikać wszelkich możliwości dostarczenia innej osobie okazji do grzechu? Istnieją trzy grupy ludzi: słabi, normalni i ci o złych intencjach. Których należy chronić?

8. Czy twoja ostatnia odpowiedź sugeruje, że względem dzieci i nastolatków (słabych) istnieją jakieś obowiązki? Czy fakt ten może zmniejszyć liczbę zachowań, które mogą być źródłem zgorszenia dla dzieci, pomimo iż same w sobie nie są zwykle gorszące?

9. Czy katolicy opowiadają się za podwójną moralnością? Dlaczego czasami wydaje się, że tak?

10. Czy nasz przykład nawiązujący do piątego przykazania jest dobrą analogią dla przykazania szóstego? Czy rozumiesz już teraz, dlaczego nasze normy moralne są tak wysokie?

Ks. Henry V. Sattler CSsR

(1) Prawdy te uznaje coraz więcej autorów niekatolickich, zachęcając jednocześnie młodzież do unikania takich czynów, będących jedynie tanią imitacją prawdziwej miłości małżeńskiej. Przekonują oni, że: 1) Ostre pieszczoty drażnią jedynie namiętności, nie zaspokajając ich, czyniąc w ten sposób samokontrolę jeszcze trudniejszą; 2) Pieszczoty stanowią preludium do aktu małżeńskiego; 3) Są przejawem egoizmu, gdyż młodzi nie oddają się im z miłości, lecz dla przyjemności; 4) Eliminują powściągliwość; 5) Obniżają wartość osobowości; 6) Wiele połowicznych doświadczeń sprawia, że kolejna pokusa jest większa.

Powyższy tekst jest fragmentem książki ks. Henry’ego V. Sattlera CSsR Rodzice, dzieci i „te sprawy”.