Rozdział czwarty. Wiara może się pogłębiać… albo można ją stracić

Wiara może wzrastać, może maleć albo można ją stracić. Wiara, polegając głównie na przylgnięciu ducha do prawdy objawionej, wzrasta lub maleje zależnie od stopnia stałości tego przylgnięcia.

Skoro ludzka dusza jest z natury aktywna, to jasnym jest, że jej wiara może wzrastać lub pomniejszać się.

Wzrasta, jeśli dusza postępuje w poznaniu Ojca i Syna, i Ducha Świętego, jeśli bardziej zgłębia prawdy wyznania wiary, jednym słowem, jeśli korzysta z drogi prawdy.

Lecz ponieważ wiara, w zgodzie z umysłem, wymaga poruszenia woli, pragnącej wierzyć, to oczywiste, że wiara może i musi wzrastać także za pośrednictwem woli, poddającej się z coraz większą uległością, z coraz mocniejszą miłością, Bożej prawdzie.

Dlatego dwie rzeczy będą szczególnie pomagać wierze w jej rozwoju. Są to edukacja i pobożność. Jeśli chodzi o edukację, chrześcijanin znajdzie ją w kazaniach, katechizmach, na czytaniu duchownym (lectio divina). Pobożność polega przede wszystkim na wierności obietnicom chrzcielnym. Dzięki temu chrześcijanin będzie, z pomocą modlitwy i sakramentów, wzrastał w wierze.

Każdy, kto chce wzrastać w wierze, musi być uważny, stale czujny, na wszystko co mogłoby osłabić jego wiarę. Musi być ostrożny, aby nie pozwolić się zwyciężyć światu. Świat, jako świat, zajęty jest tylko rzeczami widzialnymi, odbieranymi zmysłami. Wiara z kolei ukazuje nam bezcenność rzeczy niewidzialnych. Świat ma dla siebie tylko chwilę obecną. Wiara, która oświeca nas jeśli chodzi o przeszłość i teraźniejszość, sprawia, że troszczymy się głównie o przyszłość. Świat całkowicie oddaje się czerpaniu przyjemności z tego, co w sobie ma. Wiara uczy nas, że czas obecny jest czasem trudności i pokuty, ukazując nam Boga jako jedyne prawdziwe dobro, w którym możemy pozwolić odpocząć swej duszy, i w którym możemy pokładać nadzieję prawdziwej radości.

Dlatego trzeba być czujnym, aby pozostać wiernym, czyli wierzącym. Lecz ten, kto zachowuje taką czujność, niezawodnie ujrzy jak w jego duszy natęża się łagodne i pogodne światło wiekuistej prawdy. Im bardziej będzie wkraczał w to światło, tym więcej będzie smakował jak słodki jest Pan, jak wartościowy jest bezcenny dar wiary.

Z kolei każda dusza, która nie czuwa, pozwalająca by uśpiły ją bezwartościowe wypowiedzi świata, który nie ma nic, który nic nie wie, który jest niezdolny do rzeczy duchowych, zobaczy jak obumiera jej wiara, a potem straci ją do reszty.

Gdybyśmy mogli wyobrazić sobie tragiczny scenariusz milionów dusz tracących wiarę, brakowałoby nam łez do opłakiwania tak wielkiego nieszczęścia.

Niektórzy tracą wiarę po swoim chrzcie. Nie otrzymali niezbędnej edukacji i ich dusze nigdy nie uczyniły aktu wiary. Pozbawiona tego aktu, łaska, złożona w duszy w dniu chrztu, z łatwością zanikła. Zdarza się niezmiernie rzadko, że dusze, które straciły dar wiary w takich warunkach, kiedykolwiek odnajdują ją ponownie. Pozostają z dala od Boga i naszego Pana Jezusa Chrystusa, wiodąc jedynie ziemskie życie, smutne preludium do swej wieczystej śmierci.

Inni tracą wiarę krótko po swojej Pierwszej Komunii Świętej. Wkraczają w niewierzący i lekceważący świat, o którym nie mieli pojęcia. Zaczynają śmiać się z samych siebie, że w ogóle wcześniej wierzyli. Jeśli wkrada się grzech śmiertelny, co zdarza się z łatwością, również łatwo wtedy stracić wiarę i zamknąć swoje oczy na czyste światło, które tak bardzo uszczęśliwiło dziecko w dzień Pierwszej Komunii Świętej.

Niektórzy tracą wiarę w szkole. Jak wiadomo, są szkoły podstawowe, średnie, szkoły wyższe i uniwersytety. W każdej z nich ochrzczone dziecko może stracić wiarę i niestety zbyt często tak się dzieje. Szkoły te są godne potępienia, ponieważ nie uczą o jedynym prawdziwym Bogu, czyli Ojcu, Synu i Duchu Świętym, a bezbożność, indyferentyzm, a nawet ateizm uczone są chętnie i z premedytacją.

Wreszcie, niektórzy tracą wiarę w świecie biznesu. Zbyt zajęci swoją pracą, zaniedbują troskę o swą duszę, już więcej nie żyją z wiary, nie dbają, by karmić swoją wiarę, tracąc ją, być może nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

„O Boże, mój Boże, z łaski obdarzyłeś nas wiarą. Dzięki swej łasce zachowaj nas w wierze!”

Dom Emmanuel Marie André

Powyższy tekst jest fragmentem książki Dom Emmanuela Marie André Jak od kołyski uczyć o wierze.