n_ciekawestrony.jpg

Kto najgorszy w rządzie?
 

 -   I L U S T R A C J E   - 


Suren Vardanian

Dom na polanie


 


-  M A G I S T E R I U M  -


Pius XII

Sacramentum ordinis
- O święceniach


 

Naszą witrynę przegląda teraz 1249 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Wampir

Niezwykła książka „Wampir” Władysława Reymonta, ukazująca dramat uwikłania się w spirytyzm, okultyzm i fałszywe religie, to już jedenasta pozycja z serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Hetmani

Przemilczana książka „Hetmani” Weyssenhoffa, ukazująca się dopiero po raz drugi w ponad sto lat od swej pierwszej edycji, to już dziesiąta z serii książek Magna carta, zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Doskonałe nabożeństwo do Panny Maryi

Staraniem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazał się tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład bestsellera - ponadczasowego dzieła św. Ludwika Marii Grignon de Montfort O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Więcej...

Wyprawa po żonę

"Wyprawa po żonę" Korzeniowskiego, ponownie wydana blisko 160 lat po swej pierwszej edycji, to kolejna pozycja serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX wieku. Więcej...

Pójdźmy za Nim!

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się wyjątkowa książeczka - wizytówka serii Magna carta. To niemal zapomniana - niewygodna, bo katolicka - wiecznie aktualna nowela Henryka Sienkiewicza zatytułowana "Pójdźmy za Nim!". Więcej...

Katechizm św. Piusa X

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować nowe wydanie (4 kolory okładki do wyboru!) wybitnego dzieła świętego papieża - Piusa X - ponadczasowego i ortodoksyjnego katechizmu dla osób dorosłych i młodzieży. Więcej...

Cesarski odstępca

Staraniem WDS ukazała się kolejna książka Louisa de Wohla – już piętnasta! – „Cesarski odstępca” goszcząca – niejako w drodze wyjątku – w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 1

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 2

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

O mitrę hospodarską

"O mitrę hospodarską" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to siódma z nowej serii - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Posłaniec Króla

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się długo oczekiwana książka Louisa de Wohla (już czternasta!) "Posłaniec Króla" goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Tiara i korona, t. 1

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Tiara i korona, t. 2

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 1

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 2

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Matka Boża i Jej rodzina

Nakładem WDS ukazała się książka z godnymi uwagi wywiadami z szesnastoma rozmówcami oraz artykułami autorstwa Kajetana Rajskiego o Najświętszej Maryi Pannie, Jej świętach i kulcie oraz Jej bliższej i dalszej rodzinie, a także o siedmiu szkaplerzach. Więcej...

Bez dogmatu

"Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to czwarta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Puszcza

Powieść "Puszcza" Józefa Weyssenhoffa, ponownie wydana wiek po pierwszej edycji, to trzecia z serii książek Magna carta zawierającej wielkie i ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Wiry

"Wiry" Henryka Sienkiewicza (1846–1916), ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to druga z nowej serii książek - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Na polu chwały

"Na polu chwały" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, otwiera nową serię książek - Magna carta - zawierającą wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Śmierć i sąd

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Niebo i piekło

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Koniec świata

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Tylko Kościół. Apologetyka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować w stulecie śmierci autora pierwsze polskie tłumaczenie książki „Tylko Kościół. Apologetyka” dobitnie dowodzącej, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Więcej...

Nawrócenie i magia

„Nawrócenie i magia” Gilberta Keitha Chestertona to rozszerzona edycja książki wydanej wcześniej przez WDS. Pozycja zawiera „Kościół katolicki i konwersję”, także „Dokąd prowadzą wszystkie drogi” oraz – premierowo – sztukę: „Magia. Komedia fantastyczna”. Więcej...

Pasterz świata

Po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu wspaniała, osobista książka Louisa de Wohla goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Poznaj wyśmienitą biografię „Pasterz świata” o losach Piusa XII. Więcej...

O naśladowaniu Chrystusa

Tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład genialnej książki Tomasza a Kempis, oprócz Pisma Świętego najbardziej popularnego dzieła literatury chrześcijańskiej w historii. Książka nawróciła więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach! Więcej...

Błogosławieni i słudzy Boży

Nakładem WDS ukazała się książka z pasjonującymi wywiadami o dwunastu błogosławionych i sześciu sługach Bożych przeprowadzonymi przez Kajetana Rajskiego z dziewiętnastoma rozmówcami, zwierająca także teksty o niezwykłym dziedzictwie czterech świętych. Więcej...

http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/818366baner_Wampir.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/391645baner_Hetmani.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/410401baner_Traktat_o_doskonalym_nabozenstwie.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/890362baner_Wyprawa_po_zone.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/432152baner_Pojdzmy_za_Nim.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/229445baner_Pius_X.JPG http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657702baner_RCesarski.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587604baner_Listy_1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/329658baner_Listy_2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/830971baner_MitreHospodarska.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811784baner_poslaniec_krola.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631027baner_TiaraiKorona1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/235694baner_TiaraiKorona2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/669600baner_RPolanieckich2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/244631baner_RPolanieckich1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/957404baner_MB_i_jaj_rodzina_czyli_kto.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/206161baner_Bez_dogmatu.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/379606baner_Puszcza.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/635690baner_Wiry.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/945785baner_Na_polu_chwaly.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/689327baner_Smierc_i_sad.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/471952baner_Niebo_i_pieklo.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/330416baner_KoniecSwiata.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/661023baner_Tylko_Kosciol.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477625baner_chesterton2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/154209baner_Pasterz.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/265341baner_OnasladowaniuChrystusa.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/589607baner_SiBczylikto.jpg
 

Mnich Malchus PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
piątek, 13 maja 2016 13:02

Kiedy uczony święty Hieronim mieszkał w Antiochii wraz z księdzem Ewagriuszem, wiele słyszał o świętym człowieku imieniem Malchus, który mieszkał w wiosce pięć kilometrów dalej, aż wreszcie zapragnął go poznać. Tymczasem do uszu Malchusa dotarło wiele opowieści o wielkiej uczoności Hieronima, dlatego z radością powitał gościa i odpowiedział na jego pytania.

– Powiedz mi coś o sobie – poprosił wreszcie Hieronim – a przede wszystkim jak się tu znalazłeś.

Wówczas Malchus opowiedział, co następuje:

– Urodziłem się w Nisibis, a ponieważ moi rodzice nie mieli innych dzieci, bardzo o mnie dbali i uważali, że zasługuję na wielkie bogactwo i honory. Kiedy wyrosłem na mężczyznę, chcieli, żebym się ożenił i dał im wnuki, aby ich pocieszały w ich starości, ja jednak pragnąłem czego innego. „Pozwólcie mi zostać mnichem i służyć Naszemu Panu” – prosiłem, ale oni nie chcieli o tym słyszeć i grozili mi karami, a nawet więzieniem. Przez pewien czas próbowałem ich przekonać, ale pozostawali głusi na moje prośby, więc opuściłem ich potajemnie w nocy, zabierając ze sobą tylko tyle pieniędzy, ile potrzebowałem na podróż.

Z początku zamierzałem udać się do klasztoru na Wschodzie, ale ponieważ Persowie planowali właśnie wydać wojnę Grekom, zmieniłem zdanie i ruszyłem na zachód za rzekę Eufrat, na południe od Aleppo. W tej pustynnej krainie zostałem na kilka lat, a tamtejsi mnisi uważali mnie za świętego człowieka, ponieważ przestrzegałem reguły, często pościłem i wiele się modliłem. Bardzo się jednak w tym mylili, ponieważ głęboko w moim sercu kryło się pragnienie pieniędzy, źródło wszelkiego zła.

Nikt o tym nie wiedział, nawet ja sam, aż odkryłem to w następujący sposób:

Dotarły do mnie wieści o śmierci mojego ojca, a wówczas Zły zasiał w mym sercu przekonanie, że moim obowiązkiem jest wrócić do domu, pocieszyć matkę i zająć się spadkiem, który na mnie przeszedł, aby nic się nie zmarnowało. Uważałem, że teraz będę mieć więcej do rozdania biednym, a może nawet będę mógł zbudować własny klasztor i umrzeć jako opat.

Te myśli mnie opętały, ale długo je ukrywałem, aż wreszcie opat zakonu wyczuł, że coś mnie dręczy i zapytał, co się stało.

Kiedy mu powiedziałem, że pragnę wrócić do domu, pokręcił głową i ostrzegł mnie, bym nie poddawał się pokusie. Kiedy jednak zobaczył, że już podjąłem decyzję, przestał nalegać i tylko powiedział smutno: „Mój synu, widzę, że pragnienie pieniędzy sprowadziło na ciebie zło. Wiem, że mnie nie posłuchasz, pamiętaj jednak, że owca, która odłączyła się od stada, łatwo pada ofiarą wilków”.

Tak się rozstaliśmy. Następnego dnia ruszyłem w drogę i dotarłem do miasta Edessy, gdzie się zatrzymałem czekając, aż zbierze się grupa podróżnych, która udawać się będzie w kierunku Nisibis, ponieważ na drodze czatowało wielu rozbójników i niebezpiecznie było podróżować samotnie.

Po kilku tygodniach zebrało się razem siedemdziesiąt osób udających się w tę stronę, wyruszyliśmy więc w drogę. Ale nie zaszliśmy jeszcze daleko, kiedy opadła nas banda straszliwych Arabów i musieliśmy się poddać, by ocalić życie. Na rozkaz ich przywódcy zostałem wsadzony na wielbłąda, a za mną pewna kobieta. Oboje bardzo się baliśmy, że spadniemy, bo żadne z nas nie próbowało wcześniej jazdy na takim zwierzęciu. Kiedy dotarliśmy do obozu Arabów, przywódca wprowadził mnie i tę kobietę do swego namiotu i polecił nam służyć jego żonie i uważać ją za naszą panią. Następnie dostałem wełniane szaty i posłano mnie, bym pilnował owiec i kóz, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż mogłem być sam i czułem, że idę ścieżką synów Jakuba i króla Dawida.

Często zdarzało się, że zostawiano mnie samemu sobie nawet przez miesiąc, ale zawsze kiedy mój pan mijał miejsce wypasu, zatrzymywał się, żeby sprawdzić jak się miewają jego owce. A gdy widział je zdrowe i grube wiedział, że strzegę ich pilnie i chwalił mnie i nagradzał.

W ten sposób żyłem przez jakiś czas, jedząc kozi ser i pijąc mleko, a w swej samotności miałem wiele czasu, by zastanowić się nad przeszłością i przyszłością. To była moja własna wina, że popadłem w niewolę. Jakże często przypominała mi się twarz opata z klasztoru, który porzuciłem z powodu uporu i żądzy zysku!

Siedziałem tak pewnego dnia, rozmyślając o rzeczach smutnych i wstydliwych, kiedy mój wzrok padł na znajdujące się u mych stóp mrowisko. Pracowite owady uwijały się wokoło, a kiedy obserwowałem je dzień po dniu, zaczęło mi się zdawać, że ich ruch ma jakiś cel i że wcale nie krążą bezczynnie. Zbudowały wąskie wejście do mrowiska i bez przerwy wchodziły tam i wychodziły, a żadna nie zastępowała drogi towarzyszkom. Niektóre przynosiły do mrowiska nasiona, żeby je umieścić w spichlerzu i mieć co jeść w zimie. Inne niosły na plecach swoich towarzyszy, których spotkał zły los na świecie pełnym wielkich stworzeń – zdawały się ich nieść w miejsce, gdzie miano je leczyć. A kiedy je tak obserwowałem, zauważyłem, że przed wejście wyrzucono tłum mrówek, które osiedliły się tam, jak przypuszczałem, bezprawnie, żeby zrobić miejsce dla tych, dla których to był dom. Jeszcze inne mrówki niosły na grzbietach odrobiny ziemi, zapewne żeby wzmocnić ściany mrowiska, aby nie zmyły go zimowe deszcze.

Widziałem to i wiele innych rzeczy zastanawiając się nad mądrością tych małych stworzonek i przestałem się dziwić, że Salomon kazał nam się od nich uczyć.

W ten sposób mijały mi dni, a z każdym upływającym coraz bardziej pragnąłem porzucić obóz Arabów i wrócić między własny lud. Wreszcie pewnego wieczoru poszedłem do kobiety, którą schwytano razem ze mną, a która na polecenie żony wodza robiła sery i powiedziałem jej, że zamierzam uciec. Słysząc to zaczęła prosić bym ją zabrał ze sobą, gdyż chce poszukać klasztoru, gdzie mogłaby dokonać żywota, a ja na to przystałem.

Potem zabiłem dwie duże kozy i uszyłem z ich skór bukłaki na wodę i upiekłem ich mięso, abyśmy mieli co jeść i pić w podróży, a kiedy zrobiło się ciemno, wyruszyliśmy w drogę. Pomimo strachu, że będą nas gonić, droga wydawała się krótka, bo czyż nie byliśmy wolni? Szliśmy szybko aż doszliśmy do szerokiej rzeki.

– Jak przejdziemy na drugą stronę? – spytała kobieta. – Nie uda nam się, musimy zawrócić, a oni z pewnością nas zabiją!

Uspokoiłem ją i kazałem zebrać odwagę, ponieważ wpadłem na pewien pomysł. A był on taki. Opróżniłem bukłaki z koziej skóry i nadmuchałem, aż stały się napięte, a wtedy zawiązałem ich otwory, żeby powietrze nie mogło uciec. Potem położyłem je na wodzie i usiedliśmy na nich, trzymając się za ręce i wiosłując stopami, aż znaleźliśmy się na środku rzeki, gdzie uniósł nas prąd i po jakimś czasie osadził nas wreszcie na drugim brzegu.

Wielka była nasza radość, gdy znów znaleźliśmy się na lądzie. Napiliśmy się na zapas, bo nie wiedzieliśmy kiedy znowu znajdziemy wodę, a potem ruszyliśmy dalej, z nową nadzieją w sercach, choć cały czas oglądaliśmy się przez ramię, żeby sprawdzić, czy nie ścigają nas Arabowie.

Z tego powodu, a także z powodu palącego słońca, za dnia chowaliśmy się w kryjówkach, a ruszaliśmy dalej po nastaniu zmroku.

Wędrowaliśmy w ten sposób przez pięć dni i zaczęliśmy już sądzić, że jesteśmy bezpieczni, ale za którymś razem, gdy obejrzeliśmy się w tył, jak to mieliśmy w zwyczaju, zobaczyliśmy wodza Arabów i jednego z jego ludzi, którzy jechali za nami z obnażonymi szablami w dłoniach. Dotąd ukrywaliśmy się aż do zachodu słońca, ale ostatnio zrobiliśmy się nieco nieuważni, a poza tym zaczęło brakować nam wody i chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do studni, które znajdowały się w okolicy. Gdy zobaczyliśmy naszych wrogów i zrozumieliśmy, że oni też nas zobaczyli, spadło na nas tak wielkie przerażenie, że wydało nam się, iż słońce pociemniało. Ucieczka wydawała się niemożliwa, dojrzeliśmy jednak wśród skał jaskinię, w której chroniły się wszystkie węże mieszkające na pustyni, ponieważ nie lubią one nazbyt gorącego słońca. Kobieta, która ze mną uciekała, bała się okropnie węży, ale tak wielki był jej strach przed Arabami, że wcale na nie nie zważała. Ledwie trzymając się na nogach ze strachu dotarliśmy do jaskini powtarzając sobie:

– Jeśli Pan nam pomoże, ta jaskinia będzie naszym wybawieniem, ale jeśli nas opuści i wyda prześladowcom, stanie się naszą mogiłą.

Nasi prześladowcy nie mieli kłopotów z odnalezieniem naszych śladów, które prowadziły prosto do jaskini. Zsiedli przed jej wejściem z wielbłądów i gotowali się do wejścia do środka. Widzieliśmy ich poczynania klęcząc w ciemnościach i czuliśmy, że zostało nam już tylko kilka chwil życia. Niemal czuliśmy zimny dotyk stali na naszych gardłach.

– Wychodźcie, psy! – zawołał wódz, ale nasze języki były jak przyrośnięte do podniebienia i nie moglibyśmy przemówić, nawet gdybyśmy chcieli.

– Sądzicie, że nie wiem, że tam jesteście? – zawołał po chwili jeszcze raz, ale ponieważ dalej milczeliśmy, zwrócił się do swego towarzysza w te słowa: – Popilnuję wielbłądów, a ty wejdź tam i wyciągnij ich na ostrzu swej szabli.

Młody człowiek zrobił jak mu kazano i postąpił w głąb jaskini jakieś pięć kroków, po czym stanął nieruchomo ponieważ był oślepiony słońcem i wnętrze wydawało mu się bardzo ciemne. Byliśmy tak blisko niego, że gdyby nas widział, mógłby nas dotknąć ręką, na szczęście jednak nie widział, a my ledwie śmieliśmy oddychać.

– Wychodźcie! Sądzicie, że mi uciekniecie? – zawołał, a gdy to mówił, w powietrzu koło nas przemknęło coś wielkiego i płowego i przewróciło go na ziemię, po czym zapadła niemal zupełna cisza. Słychać było tylko jak lwica, bo ona to była, ciągnie martwe ciało młodzieńca po dnie jaskini, do legowiska, gdzie miała młode.

Wódz, który został na zewnątrz, sądził, że obezwładniliśmy młodzieńca i nie pozwoliliśmy mu krzyczeć, dlatego wyciągnął szablę i wpadł do jaskini, nawołując. Ale i jego oślepiało słońce, a zaraz potem spotkał go ten sam los, co jego towarzysza.

Zabiwszy wodza Arabów i jego sługę, lwica wzięła swe młode w zęby i odeszła w pustynię.

Śmierć minęła nas tak blisko, że nie mieliśmy sił, by się choć ruszyć. Dopiero następnego dnia o świcie odważyliśmy się wyjść i podejść do wielbłądów, na których grzbietach znaleźliśmy żywność i bukłaki z wodą. Zjedliśmy i napiliśmy się i poczuliśmy jak wracają nam siły. Wsiedliśmy więc na wielbłądy i przebyliśmy resztę pustyni, aż dotarliśmy do obozu Greków. Tu opowiedzieliśmy naszą historię, a dowódca odesłał nas, z eskortą żołnierzy, do niejakiego Sabinusa, księcia Mezopotamii, w którego kraju wreszcie byliśmy bezpieczni. Sabinus odkupił od nas wielbłądy, a my udaliśmy się do najbliższego klasztoru, gdzie umieściłem kobietę, która dzieliła ze mną tyle niebezpieczeństw. A jeśli o mnie chodzi, to miłość do pieniędzy opuściła całkowicie moje serce, a wraz z nią i pragnienie powrotu do Nisibis, wróciłem więc do swojego klasztoru, gdzie mieszkałem przez wiele lat, aż w końcu przybyłem tutaj. I taka jest moja historia.

Andrew i Lenora Lang

Powyższy tekst jest fragmentem książki Andrew i Lenory Langów Święci znani i nieznani.

Czytaj więcej z tej książki:

Pierwszy pustelnik

Róże z Rajskiego Ogrodu

Święty i lew

Łowca strusi

Zmagania świętego Augustyna

Namiestnik German

Mnich Malchus

Święty na słupie

Apostoł Northumbrii

Gołębica Kościoła

Brendan Żeglarz

Odczyniający uroki

Przyjaciel królów

Patronka Szkocji

Królowa Elżbieta

Król i święty

Kaznodzieja ptaków

Biskup Ryszard

Kobieta czynu

Apostoł Japonii

Sługa ubogich

Założyciel szpitali

Święty patron Anglii

Przedruk tekstu jest możliwy jedynie za podaniem klikalnego źródła.

 
Start Dzieciarnia Dzieciarnia Mnich Malchus
 

GALERIE

DZIECIARNIA