n_ciekawestrony.jpg

Kto najgorszy w rządzie?
 

 -   I L U S T R A C J E   - 


Suren Vardanian

Dom na polanie


 


-  M A G I S T E R I U M  -


Pius XII

Sacramentum ordinis
- O święceniach


 

Naszą witrynę przegląda teraz 1660 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Wampir

Niezwykła książka „Wampir” Władysława Reymonta, ukazująca dramat uwikłania się w spirytyzm, okultyzm i fałszywe religie, to już jedenasta pozycja z serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Hetmani

Przemilczana książka „Hetmani” Weyssenhoffa, ukazująca się dopiero po raz drugi w ponad sto lat od swej pierwszej edycji, to już dziesiąta z serii książek Magna carta, zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Doskonałe nabożeństwo do Panny Maryi

Staraniem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazał się tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład bestsellera - ponadczasowego dzieła św. Ludwika Marii Grignon de Montfort O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Więcej...

Wyprawa po żonę

"Wyprawa po żonę" Korzeniowskiego, ponownie wydana blisko 160 lat po swej pierwszej edycji, to kolejna pozycja serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX wieku. Więcej...

Pójdźmy za Nim!

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się wyjątkowa książeczka - wizytówka serii Magna carta. To niemal zapomniana - niewygodna, bo katolicka - wiecznie aktualna nowela Henryka Sienkiewicza zatytułowana "Pójdźmy za Nim!". Więcej...

Katechizm św. Piusa X

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować nowe wydanie (4 kolory okładki do wyboru!) wybitnego dzieła świętego papieża - Piusa X - ponadczasowego i ortodoksyjnego katechizmu dla osób dorosłych i młodzieży. Więcej...

Cesarski odstępca

Staraniem WDS ukazała się kolejna książka Louisa de Wohla – już piętnasta! – „Cesarski odstępca” goszcząca – niejako w drodze wyjątku – w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 1

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 2

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

O mitrę hospodarską

"O mitrę hospodarską" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to siódma z nowej serii - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Posłaniec Króla

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się długo oczekiwana książka Louisa de Wohla (już czternasta!) "Posłaniec Króla" goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Tiara i korona, t. 1

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Tiara i korona, t. 2

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 1

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 2

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Matka Boża i Jej rodzina

Nakładem WDS ukazała się książka z godnymi uwagi wywiadami z szesnastoma rozmówcami oraz artykułami autorstwa Kajetana Rajskiego o Najświętszej Maryi Pannie, Jej świętach i kulcie oraz Jej bliższej i dalszej rodzinie, a także o siedmiu szkaplerzach. Więcej...

Bez dogmatu

"Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to czwarta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Puszcza

Powieść "Puszcza" Józefa Weyssenhoffa, ponownie wydana wiek po pierwszej edycji, to trzecia z serii książek Magna carta zawierającej wielkie i ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Wiry

"Wiry" Henryka Sienkiewicza (1846–1916), ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to druga z nowej serii książek - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Na polu chwały

"Na polu chwały" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, otwiera nową serię książek - Magna carta - zawierającą wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Śmierć i sąd

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Niebo i piekło

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Koniec świata

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Tylko Kościół. Apologetyka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować w stulecie śmierci autora pierwsze polskie tłumaczenie książki „Tylko Kościół. Apologetyka” dobitnie dowodzącej, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Więcej...

Nawrócenie i magia

„Nawrócenie i magia” Gilberta Keitha Chestertona to rozszerzona edycja książki wydanej wcześniej przez WDS. Pozycja zawiera „Kościół katolicki i konwersję”, także „Dokąd prowadzą wszystkie drogi” oraz – premierowo – sztukę: „Magia. Komedia fantastyczna”. Więcej...

Pasterz świata

Po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu wspaniała, osobista książka Louisa de Wohla goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Poznaj wyśmienitą biografię „Pasterz świata” o losach Piusa XII. Więcej...

O naśladowaniu Chrystusa

Tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład genialnej książki Tomasza a Kempis, oprócz Pisma Świętego najbardziej popularnego dzieła literatury chrześcijańskiej w historii. Książka nawróciła więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach! Więcej...

Błogosławieni i słudzy Boży

Nakładem WDS ukazała się książka z pasjonującymi wywiadami o dwunastu błogosławionych i sześciu sługach Bożych przeprowadzonymi przez Kajetana Rajskiego z dziewiętnastoma rozmówcami, zwierająca także teksty o niezwykłym dziedzictwie czterech świętych. Więcej...

http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/818366baner_Wampir.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/391645baner_Hetmani.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/410401baner_Traktat_o_doskonalym_nabozenstwie.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/890362baner_Wyprawa_po_zone.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/432152baner_Pojdzmy_za_Nim.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/229445baner_Pius_X.JPG http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657702baner_RCesarski.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587604baner_Listy_1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/329658baner_Listy_2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/830971baner_MitreHospodarska.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811784baner_poslaniec_krola.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631027baner_TiaraiKorona1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/235694baner_TiaraiKorona2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/669600baner_RPolanieckich2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/244631baner_RPolanieckich1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/957404baner_MB_i_jaj_rodzina_czyli_kto.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/206161baner_Bez_dogmatu.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/379606baner_Puszcza.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/635690baner_Wiry.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/945785baner_Na_polu_chwaly.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/689327baner_Smierc_i_sad.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/471952baner_Niebo_i_pieklo.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/330416baner_KoniecSwiata.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/661023baner_Tylko_Kosciol.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477625baner_chesterton2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/154209baner_Pasterz.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/265341baner_OnasladowaniuChrystusa.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/589607baner_SiBczylikto.jpg
 

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Ostatnia bitwa PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
czwartek, 13 czerwca 2013 14:02

W roku 1548, długo odkładany Sobór Trydencki, z taką niecierpliwością oczekiwany przez wszystkich lojalnych wyznawców Kościoła, zebrał się po raz pierwszy.

Jego celem było zdefiniowanie tych doktryn, które zostały zaatakowane przez Lutra i Kalwina oraz odnowa wewnętrznego życia Kościoła poprzez wyeliminowanie nadużyć, które pojawiły się niezauważone w czasie, gdy brakło dyscypliny. Sobór odbył się w trydenckiej katedrze, a dwaj przyszli papieże – kardynałowie del Monte i Cervini – wraz ze słynnym Anglikiem, kardynałem Polem, pełnili role legatów papieskich.

Wszyscy wyznający chrześcijaństwo książęta zostali poproszeni o wysłanie na to spotkanie dostojników kościelnych ze wszystkich miejsc znajdujących się pod ich rządami. Ponadto w Trydencie obecnych było nie mniej niż trzydziestu sześciu ambasadorów, jedenastu arcybiskupów, sześćdziesięciu dziewięciu biskupów, siedmiu generałów różnych zakonów oraz ponad osiemdziesięciu teologów i doktorów. Nie należało raczej oczekiwać, że członkowie Towarzystwa Jezusowego, którym nie przysługiwała żadna ranga, ani oficjalna godność, będą częścią tak znakomitego zgromadzenia. Jednak w Niemczech, Belgii i Austrii synom Ignacego władcy i duchowni powierzyli role teologów. Nawet sam papież mianował Salmerona i Layneza na swoich teologów, być może ku lekkiemu przerażeniu Ignacego, jako że Salmeron miał zaledwie trzydzieści lat, a Laynez był tylko o jakieś cztery lata starszy. Co prawda obaj mieli wiedzę i umiejętność przemawiania, niemniej jednak odpowiedzialność była ogromna.

Generał jezuitów wyłuszczył im obu dokładne zasady postępowania. Nie mogli na żadną kwestię patrzeć jednostronnie, mieli unikać ostrych i raniących słów i mówić ze spokojem i pokorą. Jedynym celem ich słów i czynów, czy to na soborze, czy poza nim, miała być chwała Boga oraz dobro Kościoła. Mimo swych uciążliwych obowiązków, nie mogli uważać się za zwolnionych z jezuickiej zasady odwiedzania szpitali oraz nauczania biednych i dzieci katechizmu. Udzieliwszy tych upomnień, Ignacy pobłogosławił naszą dwójkę i nakazał iść w imię Chrystusa. To właśnie wpływ samego Loyoli emanował z jego synów i to jego duch do nich przemawiał.

Zgromadzenie w katedrze było zaiste wspaniałe i warte pędzla samego Tycjana. Szkarłat szat kardynalskich, złoto mitr i biskupi fiolet, biel, brąz i szarość habitów zakonnych mieszały się z czernią benedyktynów i całą paletą barw świeckich ubiorów. Sklepiony dach i strzeliste kolumny katedry stanowiły tło jednocześnie poważne i piękne.

Pośród tego przepychu połatane sutanny dwóch papieskich teologów wzbudziły nieprzychylne komentarze. Kilku duchownych posunęło się nawet do stwierdzenia, że pojawienie się w tak obdartym odzieniu w towarzystwie tak wspaniałym zakrawa na brak szacunku. Laynez i Salmeron przyjęli zatem nowe sutanny, ofiarowane im przez rodaków, lecz nosili je tylko na sesjach soboru.

Nie minęło wiele czasu, a uczestnicy soboru zobaczyli jak mądry był papieski wybór. Dyskursy Salmerona wzbudziły ogólny podziw, lecz gdy przemawiał Laynez, zachwyt i entuzjazm nie miały granic. Jego rozległa wiedza równa była niezwykłej umiejętności zapamiętywania. W rozprawie na temat Przenajświętszej Eucharystii zacytował z pamięci trzydziestu sześciu doktorów Kościoła, których wszystkie dzieła znał doskonale, a zapytany (z niejakim zdziwieniem) czy przeczytał wszystkie, dosyć obszerne pisma jednego z nich, odpowiedział: „przeczytałem, a potem czytałem jeszcze i jeszcze”. Z powodu jego argumentów – przekonujących i nie do odparcia – najlepsi teologowie akceptowali jego decyzje jako ostateczne.

Mówcy obecni na soborze rzadko mogli przemawiać dłużej niż godzinę, lecz Laynez mógł mówić przez trzy i nikogo nie męczyło słuchanie jego słów. Jego zadaniem było podsumowywanie dyskusji pod koniec dnia, a ponieważ nie miał donośnego głosu, zarezerwowano dla niego specjalne miejsce wśród biskupów. Sobór był kilkakrotnie przerywany, lecz Laynez do końca pozostał jednym z jego najjaśniejszych punktów. Uwaga jednego z duchownych, że cieszy się, mogąc żyć w tym samym czasie co ludzie, których mądrość dorównuje dobroci i słuchać ich, wyrażała myśli również wielu innych tam obecnych.

W roku 1555 w Rzymie zostało założone Kolegium Niemieckie, które, zarządzane przez jezuitów, rozwijało się nader pomyślnie, podobnie jak towarzyszące mu Kolegium Rzymskie. Jednym z marzeń Ignacego, które teraz nareszcie się spełniło, było bowiem dokładniejsze przygotowywanie młodych ludzi do kapłaństwa.

Założenie tych dwóch kolegiów było największym dziełem Loyoli. Kolegium Rzymskie miało swój początek w datkach złożonych przez kilku ludzi, wśród których znajdował się również Franciszek Borgiasz. Papież nadał kolegium rangę uniwersytetu i w roku 1555 uczelnia liczyła dwustu studentów z niemal każdego zakątka świata. Profesorami byli jezuici, wybrani spośród najbardziej uczonych członków Towarzystwa. Na zajęcia uczęszczali studenci z czternastu rzymskich kolegiów, jak również ci spośród jezuitów, którzy właśnie przechodzili szkolenie.

Ignacy bardzo się interesował postępami uczniów i od czasu do czasu organizował publiczne dyskusje pomiędzy studentami, na które zapraszał kardynałów i różnych znamienitych teologów. Pośród absolwentów kolegium było siedmiu papieży, a także wielu świętych.

Kolegium Niemieckie zostało założone, aby podnieść standard niemieckiego duchowieństwa, które często było niedouczone i któremu brakowało zapału do pracy. Nasz stary przyjaciel Ribadeneira był jednym z jego pierwszych profesorów.

W roku 1552 zmarł Franciszek Ksawery, najbardziej świątobliwy i utalentowany syn Ignacego. Po długim i pomyślnym apostołowaniu w Indiach, Franciszek postanowił nieść wiarę mieszkańcom Chin. Wsiadł na okręt w Malakce i wylądował na odosobnionej wyspie Sancian, niedaleko wybrzeża chińskiego. Po przybyciu dostał gwałtownego ataku gorączki i wkrótce był bliski śmierci. Samotny i opuszczony przez załogę statku, którym podróżował, człowiek, który pozyskał całe narody i królestwa Chrystusowi, leżał wystawiony na palące promienie słońca i przenikliwe zimno nocy, niczym bezdomny, tułający się po ziemi.

Pewien nawrócony Chińczyk wraz z portugalskim kupcem, który dopiero co przybył na wyspę, odnaleźli Świętego leżącego na piasku, ściskającego krucyfiks i szepczącego nawet w gorączkowym delirium słowa, które wcześniej często zwykł powtarzać: „Bóg mój i wszystko moje”. Ci dwaj ludzie zanieśli go do małej chaty i czuwali przy jego boku do momentu, gdy ze słowami miłości i ufności Franciszek podniósł swą jaśniejącą twarz ku niebu i odszedł, by stanąć przed obliczem Pana, któremu tak wiernie służył za życia.

Przez wiele kolejnych lat statki, które przepływały obok wyspy Sancian opuszczały flagi, oddając w ten sposób cześć miejscu, gdzie Apostoł Indii wydał swe ostatnie tchnienie.

Ignacy miał już ponad sześćdziesiąt lat i opuszczały go siły. Zdawał sobie sprawę, iż jego dni są policzone. Perspektywa szybkiej śmierci napawała go radością. Światło pochodzące nie z tego świata już jaśniało w jego oczach; był, jak mawiali jego synowie, „kandydatem do raju”. Loyola był tak wyniszczony postami i pokutą, które dołączyły do jego i tak słabego zdrowia, że wydawało się cudem, że w ogóle dożył takiego wieku. Tym niemniej Ignacy nie oszczędzał się i wykonywał codzienne obowiązki, nie zważając na słabość i zmęczenie. Pokój miał bardzo skromny, a meble, które w nim stały, też były liche. Cała jego biblioteka składała się z Biblii, brewiarza i książki zatytułowanej Naśladowanie Chrystusa.

Serce Ignacego trwało przy Bogu, nawet gdy pracował. Co jakiś czas wznosił oczy ku niebu, jakby szukając chwilowego odpoczynku przy boku jego Pana. Ta jasna twarz, „rozświetlona Boskim pięknem”, jak to kiedyś ujął główny arcybiskup Toledo, wywierała głębokie wrażenie świętości na wszystkich, którzy ją zobaczyli. To właśnie w tym czasie Ignacy powiedział przyjacielowi, że jego trzy największe pragnienia spełniły się. Jego zakon został oficjalnie uznany przez papieża, książeczka Ćwiczenia duchowne została zaakceptowana, a Konstytucje dokończone i przestrzegane przez Towarzystwo na całym świecie. Ci, którzy słyszeli te słowa, odgadli co Ignacy miał na myśli. Nastał czas, by powiedział Nunc dimittis*; jego życie miało się ku końcowi, a jednak jego zainteresowanie pracą na rzecz Towarzystwa i zapał apostolski nie osłabły.

Na krótko przed śmiercią Ignacy usłyszał, że gdy podczas karnawału w Maceracie miała zostać wystawiona sztuka, która mogła przynieść szkodę młodym ludziom, ojcowie Towarzystwa zarządzili trzydniowe wystawienie Przenajświętszego Sakramentu. Rezultat był taki, że ludzie tłumnie przychodzili do kościoła zamiast na sztukę. Ignacy był tym pomysłem tak uradowany, że zarządził Quarant’ Ore (czterdziestogodzinne nabożeństwo) we wszystkich domach Towarzystwa w czasie trwania karnawału. Od tamtej pory praktykę tę przejął cały Kościół.

Zdrowie Ignacego szybko się pogarszało. Podczas gorących letnich dni roku 1556 udał się do domu Towarzystwa na wsi, z dala od murów Rzymu, lecz wkrótce powrócił, by móc znowu być razem ze swymi ukochanymi synami. Kilku braci było wówczas chorych, wśród nich Laynez. Ignacy miał lekką gorączkę, lecz niedomagał już tak długo, że nie przewidywano żadnego natychmiastowego niebezpieczeństwa; niektórzy pacjenci wydawali się być w gorszym stanie niż on.

Pewnego popołudnia Loyola posłał po ojca Polanco i poprosił go, by poszedł powiedzieć papieżowi, że on – Ignacy – jest już u kresu swych dni i że błaga o modlitwę i błogosławieństwo. Polanco odpowiedział, że lekarz jest pewien, że Ignacemu na razie nic nie grozi; powiedział też, że wszyscy mają nadzieję, że Bóg da generałowi Towarzystwa jeszcze wiele lat życia.

– Czy czujesz się aż tak bardzo chory? – spytał Polanco.

– Tak bardzo – odpowiedział Święty – że nie pozostaje mi nic innego, jak tylko oddać duszę Bogu.

Jednak Polanco ciągle utrzymywał, że Ignacy się myli. Zapytał czy nie mógłby poczekać jednego lub dwóch dni, jako że miał akurat do napisania kilka ważnych listów do Hiszpanii i chciał je wysłać. Ignacy smętnie odpowiedział, że wolałby żeby jego prośba została spełniona od razu, ale ojciec Polanco ma czynić to, co sam uzna za najlepsze. Jeszcze raz więc ojciec poprosił doktora o jednoznaczną opinię czy Ignacy jest rzeczywiście bliski śmierci.

– Dzisiaj nie mogę tego powiedzieć na pewno – padła odpowiedź. – Może jutro.

Polanco zdecydował się poczekać. Tego wieczora Święty wyglądał lepiej; zjadł jak zwykle kolację i prowadził ożywioną rozmowę z sąsiadami przy stole. Opiekun sali szpitalnej, który czuwał nad nim w nocy, powiedział, że do północy Ignacy był bardzo niespokojny, lecz potem ucichł i tylko od czasu do czasu szeptał krótką modlitwę.

O świcie zjawili się lekarze. Zastali Loyolę słabego, lecz nie sądzili, że koniec był bliski. Zarządzili, by choremu podać „jakąś wzmacniającą strawę”, lecz podczas gdy opiekun sali szpitalnej przygotowywał jedzenie, jeden z braci, który właśnie zajrzał, zobaczył, że Święty umiera. Brat ów poszedł zawołać innych, ale zanim wrócił, Ignacy już nie żył. Odszedł w pokoju i ciszy, z imieniem Pana na ustach.

Jego współbracia pogrążyli się w bólu, lecz mocno wierzyli, że będzie on dalej prowadził swoje Towarzystwo i pośredniczył w jego sprawach w niebie. Laynez, który ciągle jeszcze był chory i nie wstawał z łóżka, wyczytał smutną prawdę o śmierci Ignacego z otaczających go twarzy. Błagał Pana, by jego też zabrał i w modlitwach prosił Świętego, by pomógł mu dostąpić tej łaski. Nie taka była jednak wola Boża. Laynez wyzdrowiał, a później został wybrany generałem Towarzystwa na miejsce ukochanego ojca.

Wielki człowiek, który z powodu umiłowania Ukrzyżowanego porzucił wszelkie marzenia o sławie doczesnej i prowadził życie ubogie i pełne cierpienia, leżał zmorzony śmiertelnym snem.

Ten znakomity intelekt, który zorganizował armię mającą walczyć dla Chrystusa na całej ziemi, spotkał się teraz z Mądrością, która jest wieczna.

Walczył mężnie i zwyciężył. Odtąd czekała go chwała.

Ignacy został beatyfikowany przez papieża Pawła V w 1609 roku, a w 1622 roku został wyniesiony na ołtarze przez papieża Grzegorza XV. Trwanie jego zakonu (ponieważ zaiste rozkwitł on pomimo prześladowań i oszczerstw) wynika z faktu, że u podstaw Towarzystwa leżą wartości, jakimi odznaczał się jego świątobliwy założyciel. Armia św. Ignacego przeżyła armie hiszpańskie, a jej podboje były wspanialsze niż te, których dokonali Cortez czy Pizarro. 

cdn.

Frances Alice Forbes

* Por. Łk 2, 29–32.

Powyższy tekst jest fragmentem książki Frances Alice Forbes Święty Ignacy Loyola. Żołnierz Jezusa.

Czytaj więcej z tej książki: 

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Pampeluna

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Pole bitwy

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Przygotowywanie broni

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Jerozolima

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. W służbie Króla

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. „Wolne towarzystwo”

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Wojowanie

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Generał i jego armia

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. „Ad maiorem Dei gloriam”

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Ostatnia bitwa

Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Dziedzictwo

Oglądaj ilustracje z tej książki: 

Święty Ignacy Loyola – galeria

Przedruk tekstu jest możliwy jedynie za podaniem klikalnego źródła.

 
Start Dzieciarnia Dzieciarnia Św. Ignacy Loyola - Żołnierz Jezusa. Ostatnia bitwa
 

GALERIE

DZIECIARNIA