n_ciekawestrony.jpg

Kto najgorszy w rządzie?
 

 -   I L U S T R A C J E   - 


Suren Vardanian

Dom na polanie


 


-  M A G I S T E R I U M  -


Pius XII

Sacramentum ordinis
- O święceniach


 

Naszą witrynę przegląda teraz 1371 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Wampir

Niezwykła książka „Wampir” Władysława Reymonta, ukazująca dramat uwikłania się w spirytyzm, okultyzm i fałszywe religie, to już jedenasta pozycja z serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Hetmani

Przemilczana książka „Hetmani” Weyssenhoffa, ukazująca się dopiero po raz drugi w ponad sto lat od swej pierwszej edycji, to już dziesiąta z serii książek Magna carta, zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Doskonałe nabożeństwo do Panny Maryi

Staraniem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazał się tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład bestsellera - ponadczasowego dzieła św. Ludwika Marii Grignon de Montfort O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Więcej...

Wyprawa po żonę

"Wyprawa po żonę" Korzeniowskiego, ponownie wydana blisko 160 lat po swej pierwszej edycji, to kolejna pozycja serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX wieku. Więcej...

Pójdźmy za Nim!

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się wyjątkowa książeczka - wizytówka serii Magna carta. To niemal zapomniana - niewygodna, bo katolicka - wiecznie aktualna nowela Henryka Sienkiewicza zatytułowana "Pójdźmy za Nim!". Więcej...

Katechizm św. Piusa X

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować nowe wydanie (4 kolory okładki do wyboru!) wybitnego dzieła świętego papieża - Piusa X - ponadczasowego i ortodoksyjnego katechizmu dla osób dorosłych i młodzieży. Więcej...

Cesarski odstępca

Staraniem WDS ukazała się kolejna książka Louisa de Wohla – już piętnasta! – „Cesarski odstępca” goszcząca – niejako w drodze wyjątku – w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 1

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 2

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

O mitrę hospodarską

"O mitrę hospodarską" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to siódma z nowej serii - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Posłaniec Króla

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się długo oczekiwana książka Louisa de Wohla (już czternasta!) "Posłaniec Króla" goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Tiara i korona, t. 1

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Tiara i korona, t. 2

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 1

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 2

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Matka Boża i Jej rodzina

Nakładem WDS ukazała się książka z godnymi uwagi wywiadami z szesnastoma rozmówcami oraz artykułami autorstwa Kajetana Rajskiego o Najświętszej Maryi Pannie, Jej świętach i kulcie oraz Jej bliższej i dalszej rodzinie, a także o siedmiu szkaplerzach. Więcej...

Bez dogmatu

"Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to czwarta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Puszcza

Powieść "Puszcza" Józefa Weyssenhoffa, ponownie wydana wiek po pierwszej edycji, to trzecia z serii książek Magna carta zawierającej wielkie i ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Wiry

"Wiry" Henryka Sienkiewicza (1846–1916), ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to druga z nowej serii książek - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Na polu chwały

"Na polu chwały" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, otwiera nową serię książek - Magna carta - zawierającą wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Śmierć i sąd

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Niebo i piekło

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Koniec świata

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Tylko Kościół. Apologetyka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować w stulecie śmierci autora pierwsze polskie tłumaczenie książki „Tylko Kościół. Apologetyka” dobitnie dowodzącej, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Więcej...

Nawrócenie i magia

„Nawrócenie i magia” Gilberta Keitha Chestertona to rozszerzona edycja książki wydanej wcześniej przez WDS. Pozycja zawiera „Kościół katolicki i konwersję”, także „Dokąd prowadzą wszystkie drogi” oraz – premierowo – sztukę: „Magia. Komedia fantastyczna”. Więcej...

Pasterz świata

Po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu wspaniała, osobista książka Louisa de Wohla goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Poznaj wyśmienitą biografię „Pasterz świata” o losach Piusa XII. Więcej...

O naśladowaniu Chrystusa

Tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład genialnej książki Tomasza a Kempis, oprócz Pisma Świętego najbardziej popularnego dzieła literatury chrześcijańskiej w historii. Książka nawróciła więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach! Więcej...

Błogosławieni i słudzy Boży

Nakładem WDS ukazała się książka z pasjonującymi wywiadami o dwunastu błogosławionych i sześciu sługach Bożych przeprowadzonymi przez Kajetana Rajskiego z dziewiętnastoma rozmówcami, zwierająca także teksty o niezwykłym dziedzictwie czterech świętych. Więcej...

http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/818366baner_Wampir.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/391645baner_Hetmani.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/410401baner_Traktat_o_doskonalym_nabozenstwie.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/890362baner_Wyprawa_po_zone.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/432152baner_Pojdzmy_za_Nim.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/229445baner_Pius_X.JPG http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657702baner_RCesarski.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587604baner_Listy_1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/329658baner_Listy_2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/830971baner_MitreHospodarska.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811784baner_poslaniec_krola.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631027baner_TiaraiKorona1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/235694baner_TiaraiKorona2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/669600baner_RPolanieckich2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/244631baner_RPolanieckich1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/957404baner_MB_i_jaj_rodzina_czyli_kto.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/206161baner_Bez_dogmatu.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/379606baner_Puszcza.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/635690baner_Wiry.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/945785baner_Na_polu_chwaly.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/689327baner_Smierc_i_sad.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/471952baner_Niebo_i_pieklo.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/330416baner_KoniecSwiata.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/661023baner_Tylko_Kosciol.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477625baner_chesterton2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/154209baner_Pasterz.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/265341baner_OnasladowaniuChrystusa.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/589607baner_SiBczylikto.jpg
 

Katolicki dom PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 30
SłabyŚwietny 
sobota, 29 marca 2014 22:20

Drodzy rodzice, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, nazywana przez św. Piusa X „największą świętą naszych czasów”, napisała w jednym ze swych ostatnich listów: „Dobry Bóg dał mi ojca i matkę bardziej wartych nieba niż ziemi”.

Słowa te wyryte zostały na grobach jej rodziców, Ludwika i Zelii Martin, nieopodal bazyliki w Lisieux. Kościół bada obecnie ich życie, rozpatru­jąc możliwość otwarcia procesu kanonizacyjnego. Na tym przykładzie widać dobrze, jak wielki wpływ mogą wywrzeć na dzieci rodzice w domu prawdziwie katolickim. Tak, drodzy przyjaciele, nie ma wątpliwości, że od sposobu, w jaki wychowujecie wasze dzieci, zależeć będzie ich duchowy wzrost. Podczas tej konferencji mówić będziemy o katolickim domu.

Od czego zacząć? Myślę, że powinniśmy przede wszystkim uświadomić sobie nasz ostateczny cel: Niebo. Cały świat, jak wiecie, stworzony został dla chwały Boga: gwiazdy, góry, drzewa i ptaki. Również my zostaliśmy stworzeni dla chwały Boga, ale nie chwalimy Go należycie i nie znajdziemy prawdziwego szczęścia, chyba, że staniemy się świętymi. Przecież święty to po prostu ktoś, kto umarł w stanie łaski, odpokutował za swe grzechy w czyśćcu i teraz jest w Nie­bie. Dzieci są wam dane jako święty depozyt i będziecie musieli zdać rachunek z ich nieśmiertelnych dusz. Katoliccy rodzice, musicie koniecznie uświadomić sobie, że ostateczny cel człowieka jest celem nadprzyrodzonym. Jesteśmy powołani do wiecznego piękna, do oglądania Boga twarzą w twarz w Niebie – ostatecznym celem chrześcijańskiego wychowania jest uzyskanie przez wasze dzieci tej wspaniałej nagrody. Wszystko inne (zdrowie, pieniądze, sukces) naprawdę nie mają znaczenia. Oto dlaczego królowa Blanka Kastylijska mogła powiedzieć swemu synowi, przyszłemu królowi św. Ludwikowi Francuskiemu: „Mój synu, wolałabym raczej widzieć cię martwym, niż wiedzieć, że jesteś w stanie grzechu ciężkiego”. Bo jeśli zastanowimy się dobrze, czyż jedynym prawdziwym złem nie jest wieczne potępienie? Spójrzmy więc na nasze rodziny tak, jak powinien patrzeć na nie katolik, tzn. w świetle teologicznej cnoty Wiary.

Następnie, skoro postawiliśmy sobie przed oczy ostateczny cel chrześcijańskiego wychowania, możemy lepiej zrozumieć wagę prawdziwie katolickiej atmosfery naszych domów. Dom był zawsze czymś świętym, nawet w czasach pogańskich. Grecki poeta Homer napisał całą księgę o historii powracającego do domu Odyseusza.

Również Rzymianie doceniali świętość ogniska domowego. Wynaleźli rozmaite bóstwa domowe, które miały strzec różnych członków rodziny od ich dzieciństwa, poprzez okres dorastania i życie dorosłe. Dla każdej czynności życia domowego wzywano innego mitologicznego bóstwa. Ale instytucja rodziny została podniesiona do wymiaru nadprzyrodzonego dopiero poprzez Wcielenie, kiedy sam Bóg zechciał mieć ziemskich rodziców. Jezus jest prawdziwie Synem Maryi, jako że to Ona dała Mu ludzką naturę. Józef był Oblubieńcem Maryi, a więc przez moc swego małżeństwa w pewien sposób uczestniczył w ojcostwie Zbawiciela. Pan Jezus narodził się mocą Ducha Świętego z niepokalanego ciała Dziewicy Maryi, nad którą Józef miał prawdziwe zwierzchnictwo. Jako że ich małżeństwo zostało specjalnie zrządzone przez Bożą Opatrzność, by zrodzić i wychować Dziecko, Pan Jezus jest owocem świętego zjednoczenia Maryi i Józefa, niejako narodzony z niego, ale w nim.

Tak więc mamy ojca, matkę i dziecko. Święta Rodzina jest doskonałym wzorem dla wszystkich chrześcijan. Drodzy rodzice, patrzcie często na Nazaret.

Podziwiajcie piękno ich domu, w którym wszystko skoncentrowane było na Bogu. Jezus, Maryja i Józef dani są nam jako model katolickiego życia rodzinnego. Kiedy kontemplujemy ich cnoty pokory, posłuszeństwa i miłości, rozumiemy tajemnicę pełnej pokoju radości, które promieniują z ich serc.

To wzruszające widzieć w życiu świętych rolę, jaką odegrali w pierwszych latach ich dzieciństwa rodzice. By to zro­zumieć, wystarczy przeczytać biografię pani Sarto, matki św. Piusa X, czy Małgorzaty, matki św. Jana Bosco. Dzieci nie otrzymują swej pierwszej religijnej formacji ani z książek, ani od kapłanów, ale oddychając katolicką atmosferą swego domu. To rodzice jako pierwsi przekazują podstawy duchowości chrześcijańskiej tym młodym duszom. Małe dziecko tworzy sobie pierwsze wyobrażenia o Bogu w bardzo prosty sposób: pojmuje Bożą dobroć widząc miłość swojej matki, zawsze uprzejmej i cierpliwej. Pojmuje Opatrzność Bożą patrząc na troskę swego ojca, zarabiającego pieniądze, by móc położyć na stole chleb.

Przykład rodziców jest ważny nie tylko dla małych dzieci, ale też dla nastolatków, ponieważ mają one skłonność do kwestionowania autorytetu. Tak jak nasze ciała znajdują się pod wpływem atmosfery fizycznej, w której żyją – poprzez gorąco i zimno, czy poprzez zarazki, jaki może ona zawierać – w ten sam sposób nasze dusze znajdują się pod wpływem atmosfery duchowej, tworzonej przez katolickie lub niekatolickie zwyczaje. I tu docieramy do sedna zagadnienia. Jest smutną prawdą, że niektórzy rodzice nie mają tej katolickiej atmosfery w swych domach. Przeciwnie, pozwolili się zdominować duchowi tego świata i doprowadzić w ten sposób do duchowej ruiny członków własnej rodziny. Domy te są jedynie z nazwy katolickimi; brak im wewnętrznego budulca, który uczyniłby je takimi w rzeczywistości. Na przykład wchodząc do sypialni dzieci widzi się często nieprzyzwoite plakaty gwiazd kina zamiast krzyża i obrazów przedstawiających świętych. Dzieci, zamiast bawić się pięknymi zabawkami, gromadzą różnego rodzaju potworki, rozmowy są wulgarne etc. Rodzice, którzy rozmyślnie zaniedbują obowiązek zaprowadzania katolickiej atmosfery w swych domach, poważnie sprzeniewierzają się swemu powołaniu.

Drodzy Przyjaciele, nie ma wątpliwości, że jeśli wszystko w domu zorganizowane jest w zgodności z nauczaniem Kościoła, dopomoże to każdemu członkowi rodziny w życiu w stanie łaski. I przeciwnie, jeśli w domu widać wpływ świata i łatwo w nim o okazje do grzechu, jego mieszkańcom trudno będzie zadbać o swe wieczne zbawienie. Musimy jednak zaznaczyć, że pomimo katolickiej atmosfery w domu, niektóre dzieci schodzą ze ścieżki cnoty. Nieszczęścia czasem się zdarzają. Jednak w takim przypadku rodzice nie są winni i w żaden sposób nie ponoszą odpowiedzialności za duchowy upadek swych dzieci. Zrobili, co tylko mogli, by wychować je po katolicku. Jest również wiele domów, w których trudno jest zaprowadzić katolicką atmosferę, pomimo dobrej woli, zwłaszcza gdy jedno z rodziców nie jest katolikiem. To bolesna sytuacja i wymaga osobnego omówienia. Katolickiej żonie z pewnością w jej pragnieniu uświęcenia domu przeszkadza fakt, że mąż nie będzie się z nią zgadzał i często odmówi współpracy. Podczas tej konferencji zajmiemy się jednak wyłącznie rodzinami, w których oboje rodzice są katolikami.

Na początku tego stulecia południowoamerykański ksiądz, o. Mateo [1], rozpoczął ogólnoświatową krucjatę, która odniosła nadzwyczajny sukces. Otrzymał błogosławieństwo papieża św. Piusa X, który prosił go o poświęcenie życia tej sprawie. Pan Jezus powiedział św. Małgorzacie Marii w Paray-le-Monial: „Błogosławić będę domowi, w którym obraz Mego Najświętszego Serca będzie umieszczony w widocznym miejscu i czczony”. O. Mateo rozpoczął krucjatę o odbudowę społecznego panowania Jezusa Chrystusa na całym świecie. Rozumiał, że aby schrystianizować społe­czeństwo, musi najpierw schrystianizować rodziny. Starał się zdobyć dusze dla Najświętszego Serca poprzez Intronizację Króla Miłości w katolickich domach. Słyszeliście już o tym pięknym nabożeństwie i wiele z waszych rodzin gościło w tym celu kapłana. Wydaje się więc, że znaleźliśmy odpowiedź na pytanie: kiedy w domu zaprowadzona jest katolicka atmosfera? Jest tak wówczas, kiedy wszystko podporządkowane jest panowaniu naszego Pana, Prawdziwego Boga i Prawdziwego Człowieka. I mam tu na myśli naprawdę wszystko, nie tylko nasze modlitwy, ale też odpoczynek, posiłki, ubiory, rozmowy etc. Intronizacja nie jest jedynie poświęceniem obrazu i odczytaniem aktu konsekracji. Jest początkiem nowego życia, życia miłości do Najświętszego Serca. Nic w domu nie powinno Go obrażać. Jezus jest Królem rodziny i powinno się Mu oddawać należną cześć.

Tak więc widzimy, że wszystko to jest ze sobą wzajemnie powiązane: społeczne panowanie Najświętszego Serca – katolicka atmosfera w domu – świętość jego mieszkańców i ich wieczne zbawienie – chwała Trójcy Przenajświętszej. Pan Jezus jest Pośrednikiem pomiędzy Bogiem i ludźmi, Głową Ciała Mistycznego. Jak pisze w swych przepięknych książkach Dom Marmion, jesteśmy przybranymi dziećmi Bożymi przez Jezusa Chrystusa. Św. Paweł mówi nam: „Bądźcie więc naśladowcami Boga, jak synowie najmilsi, a chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował nas (...) Kiedyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz światłością w Panu, postępujcie jak synowie światłości, bo owoc światłości jest we wszelkiej dobrotliwości, sprawiedliwości i prawdzie”. Bezbożny świat wokół nas pogrążony jest w straszliwych ciemnościach. Katolickie rodziny muszą stać się dziś małymi oazami światła, w których praktykowana jest prawdziwa miłość chrześcijańska, gdzie Pan Jezus może schronić się przed swymi prześladowcami. Wydaje się, że jednym z pierwszych pojęć, jakie powinniśmy wyjaśnić mówiąc o katolickiej atmosferze, jest pojęcie miłości. Maria von Trapp napisała we wstępie do historii swojej rodziny: „Spisując wspomnienia o mojej rodzinie, zadziwiała mnie, zdumiewała, prawie przytłaczała świadomość, jak wiele miłości – szlachetnej, prawdziwej miłości – mieści się w jednym krótkim życiu: po pierwsze, miłość Boga do nas, swoich dzieci, prowadząca, kierująca i chroniąca miłość Ojca, i jak każda prawdziwa miłość wywołuje miłość wzajemną”. Katolicki dom musi więc być przeniknięty nadprzyrodzoną miłością. Musimy tu wyjaśnić, czym jest prawdziwa miłość, ponieważ pojęcie to jest w naszych czasach często źle rozumiane.

Św. Tomasz z Akwinu podaje taką oto jej definicję: „Kochać to pragnąć dobra osoby kochanej”. Zaznacza przy tym, że to, co jest naprawdę dla kogoś dobre, nie zawsze pokrywa się z tym, co osoba ta chce mieć. Przykład: matka podaje pewne lekarstwa swemu choremu dziecku, żeby je wyleczyć. Dziecko jednak nie chce ich przyjąć, ponieważ są gorzkie. W takiej sytuacji matka zmusza dziecko do przyjęcia leku, ponieważ kocha je i pragnie jego powrotu do zdrowia. Zasada ta obowiązuje również w procesie wychowania dzieci. Zbyt wielu rodziców ma fałszywe wyobrażenie o miłości. Na skutek słabości, nie karzą oni swych dzieci, nie korygują ich wad, poddają się ich kaprysom. To tragiczny błąd. Na dłuższą metę metoda ta doprowadzi do wychowania małych samolubnych potworków, robiących w domu, co im się spodoba.

Prawdziwa miłość jest silna. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę z tego, że mają do czynienia z naturami zranionymi przez grzech pierworodny. Wszystkie dzieci posiadają złe skłonności do lenistwa, nieposłuszeństwa, nieuprzejmości etc. i muszą być stanowczo kontrolowane, począwszy od najwcześniejszych lat. Jeśli się tego nie dopilnuje, wyrządza się im ogromną krzywdę. To straszne widzieć rodziców pozwalających dzieciom zaspokajać wszystkie swoje zachcianki. Inni z kolei boją się wykonywać swoją władzę i ulegają swym pociechom, kiedy tylko te wpadną w złość. W tym rodzaju domów, to dzieci sprawują rzeczywistą kontrolę. Robią, co chcą. Sięgają do lodówki bez zezwolenia. Nie muszą sprzątać swoich sypialni ani pomagać rodzicom. Nie potrafią zachować się przy stole, nie znają grzeczności ani szacunku dla starszych. Myślę, że jest to największa krzywda, jaką możecie wyrządzić waszemu dziecku: pozwalać mu wzrastać bez powściągliwości. Rodzice, którzy nie karzą swoich dzieci, z pewnością nie kochają ich prawdziwie.

Przejdźmy teraz do innego tematu: modlitwy rodzinnej. Oczywiste jest, że każdy ma obowiązek modlić się. Wszyscy musimy wznosić nasze dusze do Boga i oddawać Mu cześć, dziękować Mu, prosić o przebaczenie za popełnione grzechy i wypraszać potrzebne łaski. Takie są cztery cele modlitwy. Bóg stworzył nas, jest naszym Panem, powinniśmy więc uznać Jego zwierzchność poprzez modlitwę. Ale Bóg uczynił również rodzinę. Tak więc rodzina powinna, pod własnym dachem, modlić się wspólnie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której każdy modli się osobno w swoim pokoju. To nie wystarczy. Wszyscy członkowie rodziny powinni modlić się razem. Św. Tomasz Morus, wspaniały wzór katolickiego ojca i męża, był w tym względzie doskonałym przykładem. Nawet kiedy cierpiał z po­wodu nacisku wywieranego przez króla, który chciał rozwieść się ze swoją prawowitą żoną Katarzyną Aragońską, zawsze wzywał wszystkich członków swego domu na codzienne modlitwy. Z pewnością wiele cierpiał, zwłaszcza gdy żona nie rozumiała jego odmowy złożenia przysięgi supremacyjnej. Gdyby jednak nie modlił się codziennie ze swymi bliskimi, bez wątpienia nie miałby odwagi umrzeć jako męczennik. Ten odważny katolik rozumiał potrzebę rodzinnej modlitwy. Nasz Pan mówi: „Gdzie dwóch lub trzech zgromadzonych jest w Imię Moje, tam Ja jestem pośród nich”. Rodzice, odmawiajcie Różaniec z waszymi dziećmi. To jedna z najusilniejszych próśb Matki Bożej w Fatimie. Bądźmy posłuszni naszej dobrej Matce.

Katechizacja jest bardzo ważna, lecz niestety, w wielu rodzinach problem ten jest bardzo zaniedbywany. Myślę, że rodzice przyzwyczajeni byli w przeszłości do polegania na katolickich szkołach odnośnie do religijnego wykształcenia swych dzieci. Obecnie, jako że mamy bardzo niewiele dobrych szkół, to do matek należy nauczanie dzieci zasad Wiary, i powinny zaczynać, kiedy ich pociechy są jeszcze bardzo młode. Ks. Kelly dobrze opisał różne stopnie rozwoju życia duchowego u dzieci: „W pierwszym roku życia waszego dziecka możecie kropić jego łóżeczko wodą święconą i znaczyć je znakiem Krzyża. W drugim roku może ono uczyć się śpiewać krótkie pieśni religijne i rozpoznawać obrazek z Dzieciątkiem Jezus. W trzecim roku życia możecie uczyć je, że Bóg stworzył świat i pomóc mu dostrzegać Stwórcę w kwiatach, ptakach i innych żywych istotach. Kiedy dziecko osiąga czwarty rok, jest wystarczająco duże, żeby uczestniczyć we Mszy św. i zachowywać się cicho. Kiedy zobaczy wasze modlitwy, zacznie rozumieć, ze ludzie przychodzą do kościoła, ponieważ tam Bóg jest bliżej ludzi niż gdzie indziej. Może uczyć się modlitw, które będzie odmawiało przez całe życie, pacierza przed snem, Modlitwy Pańskiej i Ave Maria. W piątym roku może zacząć odmawiać regularnie poranne i wieczorne modlitwy. Powinno zostać wówczas pouczone o różnicy między dobrem i złem moralnym – np. może zrozumieć, dlaczego nie wolno kraść. W szóstym roku, przed pójściem do szkoły, powinno być w stanie uczynić znak krzyża i używać wody święconej. Będzie traktowało to wszystko jako coś oczywistego, przez cały czas będzie miało przed oczyma wasz przykład”.

Kiedy wasze dziecko będzie w stanie zapamiętać pytania i odpowiedzi, powinniście znaleźć dobry podręcznik katechizmu, aby przygotować je do pierwszej Komunii św. Potem możecie kontynuować z bardziej zaawansowanym mate­riałem. Jest wielkim błędem kończenie wykształcenia religijnego, kiedy jeszcze dziecko jest młode. Musimy stale wpajać mu silne przekonania, tak, by było w stanie przejść przez okres dojrzewania.

Poza modlitwami rodzinnymi (porannymi i wieczornymi, modlitwą na Anioł Pański, dziękczynieniem przed i po posiłkiem) i katechizmem, istnieje wiele sposobów, by pomóc waszym dzieciom poznać Boga, kochać Go i służyć Mu. Weźmy większość religijnych wydarzeń, jak pierwsze Komunie, chrzty, imieniny etc. Oczywiście liturgia stwarza największą okazję do „przyniesienia” religii do domu. Pomaga bardzo, kiedy dzieci mogą zobaczyć, że święta Kościoła są istotną częścią życia rodzinnego. Każda rodzina powinna rozwijać swoje własne zwyczaje i praktyki. Nie ma tu czasu, by potraktować odpowiednio ten aspekt, ale istnieje wiele dobrych książek, broszur i pism na ten temat. Wyjaśniają one zwyczaje wieńca adwentowego, żłóbka na Boże Narodzenie, rejestru wielkopostnego, jajek wielkanocnych etc. Dom Gueranger w swoim Roku liturgicznym, wyjaśniając rodzinne zwyczaje na Objawienie Pańskie, apeluje o powrót do „prostej wiary naszych ojców”. Uczyńmy wysiłek ponownego odkrycia tych pięknych tradycji. Kościół dla uczczenia dni świątecznych zainspirował w katolickich krajach wspaniałe hymny, pieśni, przepisy kulinarne, opowiadania i gry. Nie znam lepszego sposobu na nauczenia dzieci miłości dla ich Wiary. Pomóżcie im zobaczyć, że Kościół jest dobrą Matką, pragnącą szczęścia swoich dzieci.

Teraz chciałbym powiedzieć o błędzie bardzo popularnym pomiędzy tradycyjnymi katolikami. Chodzi o lekceważenie porządku naturalnego. Św. Tomasz uczy, że łaska nie usuwa natury, ale ją udoskonala”. Oznacza to, że rodzice mają obowiązek rozwijać nie tylko cnoty nadprzyrodzone (wiarę, nadzieję i miłość), ale również cnoty naturalne (uprzejmość, uczciwość, odwagę) w duszach swych dzieci. W szczególności chciałbym położyć nacisk na wagę formacji intelektualnej. Pewne jest, że ziarna życia wewnętrznego lepiej wzrastają w zdrowym umyśle. Kilka przykładów pozwoli lepiej to zrozumieć. Jak możecie wymagać od nastolatków, by docenili Boską poezję liturgii (np. piękną modlitwę Exultet śpiewaną w wigilię Wielkanocy), jeśli nigdy nie znali oni dziecinnych rymowanek i prostych dziecięcych wierszyków? Jak można oczekiwać, że spodoba się im chorał gregoriański, jeśli nigdy nie śpiewały najprostszych ludowych piosenek? Jak mogą znajdować upodobanie w lekturze żywotów świętych, jeśli nie czytały nigdy dobrych książek, jak np. Wyspa skarbów i innej dziecięcej klasyki? Karol Peguy, wielki pisarz katolicki, zwykł mówić: „Pomiędzy kulturą i wiarą nie ma w żaden sposób przeciwieństwa, przeciwnie – głębokie pokrewieństwo”. Innymi słowy, kultura chrześcijańska udoskonala wrażliwość duszy i wytwarza atmosferę sprzyjającą rozkwitowi życia duchowego. Jeśli przeczytacie historię rodziny św. Teresy, zobaczycie, jak państwo Martin starali się o wykształcenie swych dzieci: opowiadali im historie i wiersze, śpiewali piosenki etc. Często grali z dziećmi, interesowali się ich zabawami. Powinniśmy powtarzać tę prawdę aż do znudzenia: być tradycyjnym katolikiem to być nim całym życiem, a nie jedynie podczas niedzielnej Mszy trydenckiej.

Muszę przyznać, że rodzice mają dziś nadzwyczaj trudną pracę, ponieważ nieprzyjaciele Kościoła przypuścili straszliwy atak na katolicki dom. Jest to prawdziwa wojna, podczas której szatan próbuje zatopić w piekle dusze waszych dzieci. Bądźmy czujni. Niestety, niektórzy z was są pod tym względem zbyt niedbali. Jako że jest to ważne, pozwólcie mi dać sobie konkretną radę: po pierwsze – wyrzućcie wasz telewizor, albo używajcie go jedynie do odtwarzania starych filmów z magnetowidu (nawet to powinno być jednak praktykowane z umiarem – z okazji czyichś urodzin bądź jako nagroda). Zbyt wielu rodziców pozwala swoim dzieciom oglądać telewizję, kiedy tylko zechcą, wiele godzin dziennie, bez żadnej kontroli. Istnieje oczywiście zagrożenie ze strony złych programów (nieczystość, przemoc, wulgarność), jest jednak jeszcze inne niebezpieczeństwo, nie mniej groźne dla waszych dzieci.

Jan Senior w swej znakomitej książce Odbudowa kultury chrześcijańskiej wskazuje na dwie główne wady telewizji: jej radykalną bierność, fizyczną i wyobrażeniową, oraz zniekształcenie przez nią rzeczywistości. Poza tym, telewizja jest uzależniająca i staje się powoli narkotykiem, który kontroluje umysły ludzi, powoli ich ogłupiając, oduczając myśleć samodzielnie. Ks. O’Connel mówił żartobliwie: „Jest poniżej godności ludzkiej siedzieć przyklejony do telewizora, godzina po godzinie, jak zahipnotyzowany królik Jako kapłan mogę powiedzieć wam, że podczas obozów letnich dla dzieci można od razu poznać, które z nich ogląda często telewizję. „Telewizyjne dzieci” są kapryśne, trudno im się skupić, szybko męczą się bez zabawy, nie są w stanie działać kreatywnie, a co najgorsze, okazują niechęć do modlitwy i rozmyślania.

Nie chcę nadmiernie przedłużać tej konferencji, będę się więc streszczał odnośnie do następnego punktu: muzyka rockowa powinna być w waszym domu zakazana. Macie wybór: albo szatan, albo nasz Pan. Nie możecie być neutralni. Są dwa obozy, dwie armie, dwa sztandary, jak mówi św. Ignacy w swoich Ćwiczeniach duchowych. Muzyka rockowa należy definitywnie do obozu szatana. Bądźmy konsekwentni. Pamiętam, jak zatrzymałem się kiedyś u tradycyjnej katolickiej rodziny. Dzieliłem wówczas sypialnię z ich 15-letnim synem. Na ścianie, ku mojej radości, wisiał piękny obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zerknąłem jednak później na kasety magnetofonowe leżące na biurku i byłem zaszokowany, widząc kasety, AC/DC, jedną z nich ze słynną piosenką Hell ain't a bad place to be (Piekło nie jest takim złym miejscem). To doskonały przykład tego, co nie powinno się zdarzyć w katolickim domu. To samo dotyczy książek. Innego dnia odwiedzałem pewną rodzinę i wszedłem do pokoju jednego z dzieci. Na półkach leżały serie Baby-sitter's Club i Sweet Valley (tanie romanse dla nastolatków). Nie dziwmy się, że nasze dziewczęta stają się „zwariowane na punkcie chłopaków”, jeśli czytają tego typu książki. Drodzy rodzice, nie zaśmiecajcie umysłów waszych dzieci! Jest waszym obowiązkiem przed Wszechmogącym Bogiem otoczyć te drogocenne dusze, ufające w waszą opiekę, dobrem, prawdą i pięknem. I nie zapominajcie o dawaniu dobrego przykładu. Ojcowie, nie oczekujcie, że wasi synowie zainteresują się dobrą lekturą, jeśli widzą was spędzających cały weekend oglądających TV i nigdy nie czytających książki! Matki, nie oczekujcie, że wasze córki docenią katolickie powieści, jeśli widzą was przeglądające głupawe pisemka kobiece! Bądźmy uczciwi. Nigdy nie pozwalajmy w naszym domu na rzeczy, których nie zaaprobowałby nasz Pan i Niepokalana.

Przed zakończeniem chciałbym wspomnieć o potrzebie prostoty. Współczesny świat zasypuje nas fałszywymi „wartościami”. Tak więc zagracamy nasze domy najrozmaitszymi urządzeniami, maszynami i gadżetami stworzonymi po to, by uczynić życie wygodniejszym i przyjemniejszym. To nie jest prawdziwy cel człowieka. Nie zostaliśmy stworzeni i odkupieni najdroższą Krwią Zbawiciela, aby czcić kuchenki mikrofalowe czy komputery osobiste. Możemy używać tych urządzeń, ale z umiarem i nie przywiązując się do nich zbytnio. Jak mówi św. Paweł: „Ci, co używają tego świata, jakby go nie używali”. Uczmy się kochać ubóstwo. Często, kiedy widziałem powołanie w jakiejś rodzinie, zadawałem sobie pytanie: co odróżnia ten właśnie dom od innych? I odkryłem, że najczęściej jest to wielkoduszność i duch ofiary. Dzieci uczone były zapominania o sobie, by pomagać bliźnim (odwiedzać chorych i ubogich). Rodzice przez swoje życie pokazywali, że szczęście polega na pracy dla Boga, dla Jego miłości. Tak więc, kiedy dzieci dorastały i myśl o powołaniu docierała do nich, nie było problemu z jej zaakceptowaniem. Istotą powołania jest dar z samego siebie. W domu, w którym uczy się wielkoduszności i ofiary zamiast wulgarności i zamiłowania do komfortu, powo­łania rozwijają się łatwiej.

Drodzy rodzice, nie popadajcie w zniechęcenie! To prawda, utrzymać katolicki dom jest trudno. To ciężka odpowiedzialność, zadanie wręcz onieśmielające. Ale jest to także piękne powołanie z wielkimi radościami i pociechami. Miejcie ufność w Niepokalanym Sercu Maryi. Siostra Łucja powiedziała: „Niepokalane Serce Maryi jest moją ucieczką, zwłaszcza w najtrudniejszych godzinach. W nim zawsze jestem bezpieczna. To Serce najlepszej z matek; zawsze z uwagą słuchające i czuwające nad ostatnim ze swych dzieci. Jak bardzo ta pewność dodaje odwagi i umacnia! W Niej odnajduję siłę i pocieszenie. To Niepokalane Serce jest kanałem, przez który Bóg zlewa nieprzeliczone łaski do mojej duszy”.

Poświęćmy nasze rodziny kochającemu Sercu naszej Niebieskiej Matki. Ona pragnie, by Jej Boski Syn był znany, kochany i czczony w naszych domach. Ona będzie czuwać nad nami i poprowadzi nas do naszej ojczyzny w Niebie.

N. N.

Z języka angielskiego tłumaczył Wojciech Zalewski.

[1] O. Józef-Stanisław Crawley-Boevey y Murga (o. Mateo) urodził się w Peru jako syn Anglika i Peruwianki.

Źródło: Zawsze Wierni

Za: Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X

 
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA