n_ciekawestrony.jpg

Kto najgorszy w rządzie?
 

 -   I L U S T R A C J E   - 


Suren Vardanian

Dom na polanie


 


-  M A G I S T E R I U M  -


Pius XII

Sacramentum ordinis
- O święceniach


 

Naszą witrynę przegląda teraz 1415 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Wampir

Niezwykła książka „Wampir” Władysława Reymonta, ukazująca dramat uwikłania się w spirytyzm, okultyzm i fałszywe religie, to już jedenasta pozycja z serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Hetmani

Przemilczana książka „Hetmani” Weyssenhoffa, ukazująca się dopiero po raz drugi w ponad sto lat od swej pierwszej edycji, to już dziesiąta z serii książek Magna carta, zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Doskonałe nabożeństwo do Panny Maryi

Staraniem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazał się tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład bestsellera - ponadczasowego dzieła św. Ludwika Marii Grignon de Montfort O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Więcej...

Wyprawa po żonę

"Wyprawa po żonę" Korzeniowskiego, ponownie wydana blisko 160 lat po swej pierwszej edycji, to kolejna pozycja serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX wieku. Więcej...

Pójdźmy za Nim!

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się wyjątkowa książeczka - wizytówka serii Magna carta. To niemal zapomniana - niewygodna, bo katolicka - wiecznie aktualna nowela Henryka Sienkiewicza zatytułowana "Pójdźmy za Nim!". Więcej...

Katechizm św. Piusa X

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować nowe wydanie (4 kolory okładki do wyboru!) wybitnego dzieła świętego papieża - Piusa X - ponadczasowego i ortodoksyjnego katechizmu dla osób dorosłych i młodzieży. Więcej...

Cesarski odstępca

Staraniem WDS ukazała się kolejna książka Louisa de Wohla – już piętnasta! – „Cesarski odstępca” goszcząca – niejako w drodze wyjątku – w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 1

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 2

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

O mitrę hospodarską

"O mitrę hospodarską" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to siódma z nowej serii - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Posłaniec Króla

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się długo oczekiwana książka Louisa de Wohla (już czternasta!) "Posłaniec Króla" goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Tiara i korona, t. 1

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Tiara i korona, t. 2

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 1

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 2

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Matka Boża i Jej rodzina

Nakładem WDS ukazała się książka z godnymi uwagi wywiadami z szesnastoma rozmówcami oraz artykułami autorstwa Kajetana Rajskiego o Najświętszej Maryi Pannie, Jej świętach i kulcie oraz Jej bliższej i dalszej rodzinie, a także o siedmiu szkaplerzach. Więcej...

Bez dogmatu

"Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to czwarta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Puszcza

Powieść "Puszcza" Józefa Weyssenhoffa, ponownie wydana wiek po pierwszej edycji, to trzecia z serii książek Magna carta zawierającej wielkie i ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Wiry

"Wiry" Henryka Sienkiewicza (1846–1916), ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to druga z nowej serii książek - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Na polu chwały

"Na polu chwały" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, otwiera nową serię książek - Magna carta - zawierającą wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Śmierć i sąd

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Niebo i piekło

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Koniec świata

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Tylko Kościół. Apologetyka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować w stulecie śmierci autora pierwsze polskie tłumaczenie książki „Tylko Kościół. Apologetyka” dobitnie dowodzącej, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Więcej...

Nawrócenie i magia

„Nawrócenie i magia” Gilberta Keitha Chestertona to rozszerzona edycja książki wydanej wcześniej przez WDS. Pozycja zawiera „Kościół katolicki i konwersję”, także „Dokąd prowadzą wszystkie drogi” oraz – premierowo – sztukę: „Magia. Komedia fantastyczna”. Więcej...

Pasterz świata

Po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu wspaniała, osobista książka Louisa de Wohla goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Poznaj wyśmienitą biografię „Pasterz świata” o losach Piusa XII. Więcej...

O naśladowaniu Chrystusa

Tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład genialnej książki Tomasza a Kempis, oprócz Pisma Świętego najbardziej popularnego dzieła literatury chrześcijańskiej w historii. Książka nawróciła więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach! Więcej...

Błogosławieni i słudzy Boży

Nakładem WDS ukazała się książka z pasjonującymi wywiadami o dwunastu błogosławionych i sześciu sługach Bożych przeprowadzonymi przez Kajetana Rajskiego z dziewiętnastoma rozmówcami, zwierająca także teksty o niezwykłym dziedzictwie czterech świętych. Więcej...

http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/818366baner_Wampir.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/391645baner_Hetmani.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/410401baner_Traktat_o_doskonalym_nabozenstwie.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/890362baner_Wyprawa_po_zone.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/432152baner_Pojdzmy_za_Nim.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/229445baner_Pius_X.JPG http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657702baner_RCesarski.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587604baner_Listy_1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/329658baner_Listy_2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/830971baner_MitreHospodarska.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811784baner_poslaniec_krola.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631027baner_TiaraiKorona1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/235694baner_TiaraiKorona2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/669600baner_RPolanieckich2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/244631baner_RPolanieckich1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/957404baner_MB_i_jaj_rodzina_czyli_kto.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/206161baner_Bez_dogmatu.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/379606baner_Puszcza.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/635690baner_Wiry.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/945785baner_Na_polu_chwaly.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/689327baner_Smierc_i_sad.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/471952baner_Niebo_i_pieklo.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/330416baner_KoniecSwiata.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/661023baner_Tylko_Kosciol.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477625baner_chesterton2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/154209baner_Pasterz.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/265341baner_OnasladowaniuChrystusa.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/589607baner_SiBczylikto.jpg
 

GalerieComollo1.jpg

Nasi panowie i szlachta PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 34
SłabyŚwietny 
czwartek, 07 listopada 2013 23:32

Dwie świetne książki, o tym samym, ale z różnych punktów widzenia, dwóch poziomów. Co więcej, wymowa tych książek jest niemal identyczna. To labor of love, taka miłość tryska z ich stronnic, że jasne jest, że autorami są emigranci.

Jeden pisał w Szkocji, drugi w Argentynie. Tacy, którzy wszystko stracili i tylko najpotężniejszą bronią jaką jest pamięć mogą się posiłkować aby wyczarować świat, kresową Atlantydę, której już nie ma. Dają nam ją w prezencie od swojej wyobraźni.

Kniaź Pierejesławski, czyli Mieczysław Jałowiecki podarował nam Na skraju Imperium i inne wspomnienia (Warszawa: Czytelnik, 2013), a Florian Czarnyszewicz powieść autobiograficzną Nadberezyńcy: Powieść w trzech tomach osnuta na tle prawdziwych wydarzeń (Kraków: Arcana, 2010). Obaj piszą o służbie Polsce. Obaj mają taką samą Rzeczypospolitą: od morza do morza, wielką, wieloetniczną, z dominującą kulturą łacińską, szlachecką, polską, w której słońcu inne kultury miały prawo koegzystować, rosnąć i wspólnie nasz kraj budować. Kniaź opowiada o high society przed rewolucją bolszewicką i potem, a jego krajan o szlachcie zagrodowej. Właściwie pan Jałowiecki przy panu Czernyszewskim to zapadnik. Jego majątki były na Żmudzi, etnicznym mateczniku litewskim. Tego drugiego gniazdem były ziemie nadberezyńskie, cały łańcuch zaścianków, gdzie Polska trwała. Tak samo zresztą jak w Petersburgu, drugiej stolicy Jałowieckiego. Eksterminowła polskość dopiero Bolszewia, prawie całkowicie, chociaż dziś nieśmiało pojedyńcze jej pędy znów pojawiają się tu i ówdzie w Intermarium i całej post-Sowiecji. Jaka była różnica? Car szanował własność prywatną. Jak się nie brało udział w powstaniach i konspiracjach osobiście, to zwykle nie konfiskowano. Do tego stopnia, że jeśli majątek był zapisany na żonę, a mąż był w powstaniu, to majątku nie ruszano z zasady. Ale nie ubiegajmy biegu wydarzeń.

Michał Jałowiecki to Polak z krwi i kości, czyli potomek Rurykowiczów, a jego babka była Szkotką z Mac Donaldów Mac Bury, druga z Szemiothów i Witkiewiczów. Niesamowicie wykształcony, poliglota, szlachetny, dobry, skromny, szczodrobliwy, a jednocześnie dzielny, silny, głęboko wierzący, choć i przesądny na swój sposób: „dwory jak ludzie mają duszę” (s. 178). Z wykształceniem wyższym rolniczym, służył w dyplomacji zarówno rosyjskiej jak i polskiej, jego wielką zasługą było reprezentowanie interesów polski w Gdańsku od samego początku. O sobie mówił, że jest „konserwa wileńska” (s. 451). Nie znosił parweniuszy, nacjonalizmu, szczególnie niemieckiego i rosyjskiego szowinizmu, kiepsko tolerował Anglików. Chociaż współpracował blisko z Romanem Dmowskim, uważał, że jego doktryna jest dobra dla Polski zachodniej i centralnej, a nie dla wieloetnicznych Kresów (s. 253-54, 704). Piłsudskiego – dalekiego powinowatego – uważał za niebezpiecznego socjalistę i zbira, ale po wzięciu przez niego władzy i zaprowadzeniu ładu mówił mu „wuju.” Socjalistów nie cierpiał jako podbuchujących tłuszczę hipokrytów i nienawistników. Jego odraza w stosunku do rewolucji we Francji jest świetna (s. 535, 549, 607). Biurokraci, poborcy podatkowi i inne darmozjady też były u Mieczysława Jałowieckiego na czarnej liście (s. 571, 726). Najbardziej autor wspomnień jednak nienawidził chamstwa i dawał mu zawsze odpór jeszcze większym chamstwem – tak jak go tego ojciec nauczył (s. 544, 702).

Za wierność RP ród Pierejesławskich Jałowieckich ucierpiał srogo: „Powstanie 1863 r. zrujnowało naszą rodzinę doszczętnie” (s. 18). Powrócili z zesłania, mozolnie dźwignęli się z kolan. Michał urodził się i wychował na wsi, w Syłgudyszkach, w I RP, a dokładnie w Wielkim Księstwie Litewskim. Nominalnie kraj był pod zaborami, ale nie jego kraj. Tam gdzie polska ziemia, tam gdzie polskie majątki – tam też i Polska. „Wychodzono z założenia, że jedyną niezniszczalną częścią polskiego status quo na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej jest ziemia w polskich rękach. W myśl tej zasady nie było ofiary, której by ziemiaństwo polskie na rzecz utrzymania tej ziemi nie poniosło” (s. 102). Zwyczaje były żywcem przeniesione z XVIII w. i wcześniej. A może lepiej powiedzieć tak: zwyczaje dziedziczyło się tam. Mieliśmy doczynienia z kontynuacją starej RP wbrew faktom politycznym.

Co więcej, ponieważ kniaziowie Pierejesławscy byli bardzo zamożni i wielce ustosunkowani na dworze, robili dla Polski i obywateli RP bardzo wiele. Budowali koleje, rozwijali kulturę rolniczą. Utrzymywali stosunki z innymi ziemianami, często skuzynowanymi. Tutaj rytm nadawały przyjęcia i polowania, częstokroć połączone ze sprawami publicznymi. Opisy biesiadowania są wyśmienite. Każda chwila była cenna aby nacieszyć się rodziną i przyjaciółmi. Carpe diem. A cudowna gościnność? Kiedyś gdy autor wspomnień w podróży będąc przenocował w dworze pod Smorgoniami i chciał za to zapłacić obruszony właściciel majątku żachnął się: „Panie my przecież jesteśmy bracia szlachta” (s. 234). Zwyczaje te przetrwały do 1945 r. (s. 688). Zasadą naczelną jednak było przebywać wystarczająco często z ludem aby prostemu człowiekowi przekazać wartości, którym się hołduje: polskie, tradycjonalistyczne i konserwatywne. Stąd wspólne polsko-litewskie obchody powstania styczniowego, gdzie po litewsku przemawiali jego weterani.

Na wsi, rytm życia regulowała natura oraz święta kościelne, a w tym i miejscowe jarmarki, zwyczaje ludowe częstokroć połączone jeszcze z rozmaitymi gusłami pogańskimi Żmudzinów, jak „Łabonarynie,” co miało być świętem Narodzin Matki Boskiej. W mieście życie toczyło się według kalendarza szkolnego. Kniaź był wychowany trochę według reguł ks. Kitowicza, co mu na dobre w życiu wyszło. Musiał nie tylko nauczyć się spraw gospodarskich w majątku, ale ojciec jego posłał go do pracy w fabryce lokomotyw na jedno lato. Otoczony był głównie ludźmi szlachetnymi, takimi jak on. Gdy raz doświadczył przykrości od rosyjskiego kolegi, którego podłość zaraz jednak potępił rosyjski dyrektor szkoły – generał, Jałowiecki skonstatował: „Pojąłem wtedy, że ludzie dzielą się na dobrych i złych niezależnie od narodowości. Poczułem jednocześnie związek z moją klasą społeczną rządzącą się moralnymi zasadami, które wyróżniają nas od innych. Zrozumiałem też, że przestrzeganie tych zasad, a nie bogactwo, czyniło z nas grupę zamkniętą” (s. 37).

Wspomnienia są pełne przepyszności, choćby przegląd szlachty na jarmarku konnym w Wiłkomierzu, zwyczaje korporacji Arkonia, a w tym mordobicie ze strajkującymi studentami-socjalistami rosyjskimi. Świetne ujęcia życia dworskiego w Rosji, a w tym car jako „samolubna kukła” (s. 230), czy obleśny Rasputin (s. 266). Porywają cudowne opisy przyrody, misyjne umiłowanie kultury łacińskiej, którą Jałowiecki krzewił wszem i wobec, a na wschodzie szczególnie (s. 161). Są też i sprawy żydowskie, takie jak na przykład spluwanie na krzyż (s. 486), czy opinia osób Jałowieckiemu bliskich, że komunizm jest żydowski i że Żydzi przejęli władzę w Rosji, albo potem młodzież żydowską witającą bolszewików w 1939 r. (s. 756). Ale są też sympatyczne anegdotki o symbiozie gospodarczej polsko-żydowskiej, anty-bolszewicki dyrektor banku – Żyd, czy mojżeszowego wyznania kupiec drzewny, który pod niemiecką okupacją Jałowieckiego poratował, uczciwie mu płacąc za eksploatację lasu, choć nie musiał, jak również miłe słowo o prof. Szymonie Askenazym (s. 605). Negatywne i pozytywne sprawy mieszają się, tak jak sprawiedliwie obserwował wydarzenia autor Na skraju Imperium.

Wspomnienia irytująco nie mają indeksu. Mimo tego są przepyszne. Rekomendujemy jak najmocniej.

U Floriana Czarnyszewicza podobne są akcenty. Falująca puszcza, zapierające dech opisy natury, nawet fragment opisujący brzdąca Stacha wspinającego się na drzewo, chowającego się w potężnych konarach dębu przed wyjącą czernią jest majstersztykiem umiłowania przyrody. Wszelakie zwyczaje, biesiadowanie, wspólne modlitwy, mowy pogrzebowe, recytowanie wierszy przy grobie. Szczegółowy opis każdego szlachcica, każdej szlachcianki, kto gdzie zasiada przy stole, jakie ma cechy charakterystyczne. A już to Kantyczka nabożny, a obok równoważy go bezbożnik Huszcza. Jest i o pocałunkach na powitanie, a w tym i w rękę (starszych) oraz w potylicę (młodszych) (s. 252). Czarnyszewicz to Mickiewicz prozy. Chociaż przyznajmy, że opis bójki z policją w Bobrujsku to czysty Wiech! (s. 534). Podobnie próby uwodzenia przez bolszewika przebranego za dziewczynę polskiego wywiadowcę Stacha (s. 571-578).

Zaściankowcy żyli zgodnie z naturą i religią. Budzi się ziemia, człowiek z miłością i zawziętością ją pielęgnuje aby wyhodować swoją przyszłość. Nie rzuci jej, bowiem jest ona niezbędną częścią szlacheckiego jestestwa. Raz po raz wychodzi też inna esencja zaściankowości – miłość do Polski, ojczyzny, o której się za dużo nie wie, bo zaborca nie pozwalał się uczyć języka i historii. Niektórzy zaściankowcy odpadają ze społeczności, ruszczą się, przechodzą na prawosławie. „Po wielu wsiach… jest prawosławne Polaki, które do swoich jeszcze pociąg czują i gdyby w pobliżu kościół mieli, na wiarę polską by wrócili” (s. 74). Ale większość trzyma religię katolicką, narodowość, język: „od samej kołyski hodujcie w polskiej mowie i miłości do Królestwa” (s. 260). Nie dają się mimo wszelkich przeciwności. No i objawiają się w Bobrujsku na corocznych procesjach – 100,000 luda! Wbrew wszystkiemu, wbrew przemocy, prześladowaniom. Trwają nad Berezyną.

Wiedzą, że są szlachtą. Ich przodkowie o Rzeczypospolitą walczyli, a to obliguje. Na tajnych kompletach nauczyciel młodzieży „rozjaśniał przed nimi świat, budził jej świadomość narodową, dumę szlachecką, rozpalał zamiłowanie do zawodu rycerskiego i żądzę bohaterstwa” (s. 172). Oni też spełniają się: pracą — wyrywaniem puszczy ziem uprawnych; nauką – w zaściankowej izbie o przewagach i glorii Polski; oraz walką – nie tylko młodzież, ale i niektórzy starsi, choćby szczególnie podbijpiętowy Mieczyk Piotrowski. Zawsze znajduje się dość ochotników do powstania. „Po polsku?! Jezusie…. Polskie wojsko” (s. 137). I dalej: „Polska się zaczeła! W Bobrujsku rządzą legiony! Prażą bolszewików, szatkują, rozganiają na wszystkie strony, zabierają miasto za miastem. Słyszycie?! Polska się zaczęła! Skończyły się już nasze biedy na zawsze” (s. 229). I gruchnął pod powałą hymn narodowy. Bez patosu.

Bez względu na to czy jest car, czy Niemiec, czy komisarz, Smolarnia i okoliczne zaścianki otoczone są morzem chłopstwa, od czasu do czasu wrogiego. Łatwo ich zaagitować, cyklicznie powraca atmosfera pogromowa. I nie ważne czy najeżdrza się na sąsiadów dlatego, że są katolikami, czy Polakami, czy szlachtą. Ważne, żeby ich bić. A nasi się bronią. Stale, nieustępliwie. Przed zawadyjakami, bandytami, czerwonymi. Nie dają swego. Zwycięscy – okazują miłosierdzie. Są przecież szlachtą i katolikami. Tak przecież przykazał sam Pan Jezus. A czerń chce rezać, zazdrości zamożności zaścianków, twierdzi, że Polska to pańszczyzna. „Otóż Polska niesie swobodę nie tylko dla nas, Polaków, lecz dla wszystkich narodów w Jej granicach zamieszkałych. Jednaką będzie dla nas, Białorusinów, Żydów i innych… Polska nasza prawdą ma być” (s. 312). Rzeczpospolita przecież to wolność, równość, braterstwo dla katolików, prawosławnych, muzułmanów i żydów. Ale żadnej utopii egalitarnej: „Bóg lasu nie zrównał, więc też i ludzi nie można zrównać… W Polsce gdy da Bóg ją wyzwolić krzywdy nikomu nie będzie” (s. 363).

Raz na jakiś czas pojawiają się Żydzi jako część kresowego krajobrazu, ze swoimi przywarami, śmiesznostkami, atrybutami, funkcjonalnością, obrotnością. To oni przynosili wiadomości, to oni skupowali płody ziemi. Ale jest też o przysłowiowym instynkcie samoobronnym, dostosowawczym – przepyszna opowieść, gdy chłopcy żydowscy chcieli poddać się do niewoli aby uniknąć walki na śnieżki. Komizmu takiego nie ma w opisach bolszewickich komandirów i komisarzy, wśród których są też i Żydzi (s. 406). Ale nie tylko naturalnie. Najbardziej zatrute fragmenty dotyczą zaściankowców, których zbałamucił bolszewizm. Byli i tacy.

Większość Smolarnii i innych zaścianków – mimo, że pała miłością do Polski – pozostaje ostrożna, nieufna. Polska ich porzuciła na łup Bolszewii, mają zamiar się więc z czerwonymi ułożyć (s. 555). Może się uda zachować świeżo postawiony kościół, może pozwolą dzieci po polsku uczyć. Tylko nieliczni decydują się porzucić zaścianki i chutory, rodziców i ukochane i gotować się po polskiej stronie do wyzwoleńczej wojny. Rzeczpospolita przecież swoich nie zostawi. Nadberezyńcy symbolicznie kończą się aktem sprawiedliwości: Stach i Kościk porywają i duszą bolszewickiego zdrajcę. A trupa – fru w przerębel. Mazel Tov! Rekomendujemy wielce.

Czernyszewicz i Jałowiecki kresom pomniki ze słów zbudowali, pomniki wieczne, które muszą na zawsze do kanonu polskiej literatury trafić.

Marek Jan Chodakiewicz

Źródło: Najwyższy Czas!

 
Start Publicystyka Publicystyka Nasi panowie i szlachta
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA