n_ciekawestrony.jpg

Kto najgorszy w rządzie?
 

 -   I L U S T R A C J E   - 


Suren Vardanian

Dom na polanie


 


-  M A G I S T E R I U M  -


Pius XII

Sacramentum ordinis
- O święceniach


 

Naszą witrynę przegląda teraz 2099 gości 
Ilość odsłon od 7 XI 2008 r. .
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter

Wampir

Niezwykła książka „Wampir” Władysława Reymonta, ukazująca dramat uwikłania się w spirytyzm, okultyzm i fałszywe religie, to już jedenasta pozycja z serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Hetmani

Przemilczana książka „Hetmani” Weyssenhoffa, ukazująca się dopiero po raz drugi w ponad sto lat od swej pierwszej edycji, to już dziesiąta z serii książek Magna carta, zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści. Więcej...

Doskonałe nabożeństwo do Panny Maryi

Staraniem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazał się tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład bestsellera - ponadczasowego dzieła św. Ludwika Marii Grignon de Montfort O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Więcej...

Wyprawa po żonę

"Wyprawa po żonę" Korzeniowskiego, ponownie wydana blisko 160 lat po swej pierwszej edycji, to kolejna pozycja serii Magna carta zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX wieku. Więcej...

Pójdźmy za Nim!

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się wyjątkowa książeczka - wizytówka serii Magna carta. To niemal zapomniana - niewygodna, bo katolicka - wiecznie aktualna nowela Henryka Sienkiewicza zatytułowana "Pójdźmy za Nim!". Więcej...

Katechizm św. Piusa X

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować nowe wydanie (4 kolory okładki do wyboru!) wybitnego dzieła świętego papieża - Piusa X - ponadczasowego i ortodoksyjnego katechizmu dla osób dorosłych i młodzieży. Więcej...

Cesarski odstępca

Staraniem WDS ukazała się kolejna książka Louisa de Wohla – już piętnasta! – „Cesarski odstępca” goszcząca – niejako w drodze wyjątku – w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 1

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Listy z podróży do Ameryki, t. 2

"Listy z podróży do Ameryki" Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to ósma z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

O mitrę hospodarską

"O mitrę hospodarską" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to siódma z nowej serii - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Posłaniec Króla

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu ukazała się długo oczekiwana książka Louisa de Wohla (już czternasta!) "Posłaniec Króla" goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Więcej...

Tiara i korona, t. 1

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Tiara i korona, t. 2

"Tiara i korona" Jeske-Choińskiego, ponownie wydana w ponad wiek od pierwszej edycji, to szósta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 1

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Rodzina Połanieckich, t. 2

"Rodzina Połanieckich" Sienkiewicza, ponownie wydana w stulecie śmierci autora, to piąta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i początku XX. Więcej...

Matka Boża i Jej rodzina

Nakładem WDS ukazała się książka z godnymi uwagi wywiadami z szesnastoma rozmówcami oraz artykułami autorstwa Kajetana Rajskiego o Najświętszej Maryi Pannie, Jej świętach i kulcie oraz Jej bliższej i dalszej rodzinie, a także o siedmiu szkaplerzach. Więcej...

Bez dogmatu

"Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to czwarta z nowej serii książek – Magna carta – zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Puszcza

Powieść "Puszcza" Józefa Weyssenhoffa, ponownie wydana wiek po pierwszej edycji, to trzecia z serii książek Magna carta zawierającej wielkie i ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Wiry

"Wiry" Henryka Sienkiewicza (1846–1916), ponownie wydane w stulecie śmierci autora, to druga z nowej serii książek - Magna carta - zawierającej wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Na polu chwały

"Na polu chwały" Henryka Sienkiewicza, ponownie wydane w stulecie śmierci autora, otwiera nową serię książek - Magna carta - zawierającą wielkie, ważne karty naszej rodzimej literatury, wybitne polskie powieści pisane w wieku XIX i na początku XX. Więcej...

Śmierć i sąd

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Niebo i piekło

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Koniec świata

Lektura tych książek – wydanych ponownie po ponad pół wieku przez WDS – jest niezwykle ważna dla każdego. Seria „Eschatologia” ks. Marcina Ziółkowskiego dotyka bowiem spraw ostatecznych, takich jak: śmierć i sąd, niebo i piekło, oraz koniec świata. Więcej...

Tylko Kościół. Apologetyka

Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu ma zaszczyt i przyjemność zaprezentować w stulecie śmierci autora pierwsze polskie tłumaczenie książki „Tylko Kościół. Apologetyka” dobitnie dowodzącej, że poza Kościołem katolickim nie ma zbawienia. Więcej...

Nawrócenie i magia

„Nawrócenie i magia” Gilberta Keitha Chestertona to rozszerzona edycja książki wydanej wcześniej przez WDS. Pozycja zawiera „Kościół katolicki i konwersję”, także „Dokąd prowadzą wszystkie drogi” oraz – premierowo – sztukę: „Magia. Komedia fantastyczna”. Więcej...

Pasterz świata

Po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu wspaniała, osobista książka Louisa de Wohla goszcząca w arcyciekawej serii brawurowych powieści historycznych o przygodach najwspanialszych świętych. Poznaj wyśmienitą biografię „Pasterz świata” o losach Piusa XII. Więcej...

O naśladowaniu Chrystusa

Tradycyjny, klasyczny, nieco uwspółcześniony przekład genialnej książki Tomasza a Kempis, oprócz Pisma Świętego najbardziej popularnego dzieła literatury chrześcijańskiej w historii. Książka nawróciła więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach! Więcej...

Błogosławieni i słudzy Boży

Nakładem WDS ukazała się książka z pasjonującymi wywiadami o dwunastu błogosławionych i sześciu sługach Bożych przeprowadzonymi przez Kajetana Rajskiego z dziewiętnastoma rozmówcami, zwierająca także teksty o niezwykłym dziedzictwie czterech świętych. Więcej...

http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/818366baner_Wampir.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/391645baner_Hetmani.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/410401baner_Traktat_o_doskonalym_nabozenstwie.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/890362baner_Wyprawa_po_zone.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/432152baner_Pojdzmy_za_Nim.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/229445baner_Pius_X.JPG http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/657702baner_RCesarski.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/587604baner_Listy_1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/329658baner_Listy_2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/830971baner_MitreHospodarska.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/811784baner_poslaniec_krola.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/631027baner_TiaraiKorona1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/235694baner_TiaraiKorona2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/669600baner_RPolanieckich2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/244631baner_RPolanieckich1.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/957404baner_MB_i_jaj_rodzina_czyli_kto.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/206161baner_Bez_dogmatu.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/379606baner_Puszcza.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/635690baner_Wiry.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/945785baner_Na_polu_chwaly.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/689327baner_Smierc_i_sad.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/471952baner_Niebo_i_pieklo.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/330416baner_KoniecSwiata.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/661023baner_Tylko_Kosciol.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/477625baner_chesterton2.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/154209baner_Pasterz.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/265341baner_OnasladowaniuChrystusa.jpg http://rodzinakatolicka.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/589607baner_SiBczylikto.jpg
 

Inkwizycja - cała Prawda czarnej legendy PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
czwartek, 17 września 2009 09:52

Do napisania tego artykułu skłoniło mnie wiele przesłanek. Po pierwsze: wciąż narastające kłamstwa związane ze Świętą Inkwizycją, która z taką lubością powielają wszelkie środowiska lewackie i demokratyczno-liberalne. 

Po drugie: daje się zauważyć bardzo złe zachowania wiernych, którzy wierząc tym kłamstwom (a co najmniej – przeinaczeniom i nadinterpretacjom) spuszczają głowę, gdy tylko słyszą o Świętym Officjum, biją się w piersi i natychmiast pragną wszystkich przepraszać za rzekome winy. Po trzecie: chciałem przynajmniej naświetlić fakty i prawdziwe zasługi oraz obalić chociaż te podstawowe, najpopularniejsze mity. Aby naprawdę klarownie przedstawić sprawę Inkwizycji należałoby stworzyć wielkie dzieło. Ten artykuł poruszy tylko kwestie najważniejsze i zdemaskuje wiele kłamstw krążących wokół Świętego Oficjum. A sprostowań należałoby uczynić sporo, bo historia Inkwizycji jest stale fałszowana przez całą masę libertynów, lewaków, heretyków oraz oczywiście katolicką lewicę, która jest grupą najbardziej zmanierowaną lub wręcz kłamliwą. Teraz przedstawię krótką historię Świętej Inkwizycji od jej podstaw starożytnych aż po wiek XIX.

Krótka historia

Już Codex Teodosianus przyrównywał herezję do najcięższej ze zbrodni, za jaką uważano obrazę majestatu władcy. Za czasów Teodozjusza I Wielkiego i Justyniana I Wielkiego istnieli specjalni urzędnicy (tzw. inqusitores), zajmujący się wykrywaniem herezji. Już w 387r. prawo cesarskie przewidywało śmierć na stosie dla przywódców manichejczyków.

Przyczyn powstania Inkwizycji Średniowiecznej należy doszukiwać się w pojawieniu się masowych ruchów heretyckich, które objęły znaczne części Zachodniej Europy. W XII wieku szerzyły się herezje katarów zwanych też albigensami (uznawali istnienie dwóch Bogów – dobrego, który stworzył świat idealny i złego, utożsamianego z diabłem, stworzyciela całego systemu społecznego, państw, władzy świeckiej; nie czuli się obywatelami swoich państw, odrzucali wszelką hierarchię narzuconą im przez świat; warto porównać ich poglądy ze współczesnymi anarchistami i kosmopolitami) oraz waldensów (tzw. ubogich z Lyonu – byli orędownikami dobrowolnego ubóstwa, żyli we wspólnotach, w których funkcje kapłańskie mogły pełnić kobiety, a cały majątek był wspólny, odrzucali ponadto wszelką władzę poza boską; skonfrontujmy ich z hipisami).

Początkowo Kościół próbował metod pokojowych, albowiem widział negatywny wpływ tych herezji na umysły ludzi i dostrzegał, że droga, którą proponowały wodzi na manowce, więc propagował misje chrystianizacyjne, dyskusje, spory teologiczne. Działania te jednak nie przynosiły spodziewanego rezultatu i postanowiono odwołać się do władzy świeckiej.

W roku 1184 Papież Lucjusz III i cesarz Fryderyk I Barbarossa postanowili na spotkaniu w Weronie współpracować ze sobą w dziele zwalczania herezji. W tym samym roku Lucjusz III ogłosił bullę zobowiązującą biskupów do wizytowania podległych im parafii i wyszukiwania w nich osób podejrzanych o herezję. 

Gwoli uproszczenia i skrócenia zapisu – garść dat, odpowiadających najważniejszym wydarzeniom w dziejach Świętej Inkwizycji:

Rok 1199r.- Papież Innocenty III przyrównuje herezję do zbrodni obrazy majestatu.

Rok 1215r. – IV Sobór Laterański – podjął szereg postanowień antyheretyckich (przypomnienie, że obowiązek walki z heretykami spoczywa na władzy duchowej i świeckiej; heretykom zabroniono zajmować urzędów, ani występować w sądzie przeciwko katolikom; przypomnienie o obowiązku biskupów jakim było wizytowanie podległych im parafii i utrzymywaniu w nich godnych zaufania ludzi; przyjęło się karanie heretyków).

1224r. – Padwa; Fryderyk II - cesarz niemiecki ogłasza edykt, w którym zapowiada, że będzie karał surowo heretyków oszczędzonych przez Kościół. Po raz pierwszy pojawia się najcięższa kara (spalenie na stosie); początkowo edykt obowiązywał tylko w Lombardii, potem rozciągnięto go na Sycylię (1231), a w 1233r. obowiązywał w całym cesarstwie.

1231r. – Grzegorz IX ogłosił konstytucję "Excomunicamus et anathematisamus" uważaną za początek instytucjonalizacji Inkwizycji średniowiecznej. Śledztwo, proces i wyrok w sprawach o herezję leżą w wyłącznej kompetencji władz kościelnych, a władze świeckie mają jedynie służyć pomocą.

1233r. – Dwie bulle Grzegorza IX wprowadzały zmiany w walce z herezją i nadawały Inkwizycji jej klasyczny charakter; dominikanie uzyskali pełnomocnictwa papieskie do walki z herezją i odpowiednią jurysdykcję nad osobami świeckimi i duchownymi; dominikanie mieli prężną organizację, surową dyscyplinę, wysoki poziom intelektualny, dobrą znajomość Pisma Świętego i teologii, sporą swobodę i mobilność (zwolnienie od bededyktyńskiej zasady "stabiliatis locus").

1252r. – bulla Innocentego IV ustanawiała stałe trybunały inkwizycyjne we wszystkich diecezjach, jej skład – 2 inwizytorów, lokalny biskup, ewentualnie reprezentant, 12 prawowiernych Katolików; obowiązywała zasada kolegialności, choć głos decydujący należał do inkwizytorów; porównano ponadto w tej bulli heretyków do zwykłych kryminalistów. W XIV w. wydano specjalne podręczniki dla inkwizytorów: M. Eymerika ("Przewodnik inkwizytorów") i B. Guidonisa ("Praktyka urzędu Inkwizycji heretyckiej niepoprawności").

1542r. – Papież Paweł III powołał w Rzymie Kongregację Kardynalską Świętej Rzymskiej i Powszechej Inkwizycji; na jej czele stanął przyszły Papież (G.P. Caraffa) Paweł IV. 1559r. – Paweł IV ogłosił Indeks Ksiąg Zakazanych.

Polska

1318r. – Jan XXII ustanowił stałą Inkwizycję powołując inkwizytorów w diecezji krakowskiej i wrocławskiej.

1527, 1530r. – synody łęczycki i piotrkowski w celu zwalczania reformacji powołały inkwizytorów dla każdej diecezji.

W krajach Zachodniej Europy Inkwizycja przetrwała do końca XVIII wieku, w Portugalii do 1820r., w Hiszpanii do 1834r., we Włoszech do 1859r.

Inkwizycja Hiszpańska

1 XI 1478r. – bulla Sykstusa IV zezwalająca na powołanie Inkwizycji Hiszpańskiej.

27 IX 1480r. – w Medina del Campo Ferdynand i Izabella mianowali 2 pierwszych inkwizytorów w dziejach Świętego Oficjum (dominikanów Juana de San Martin i Miquela de Movillo, którym miał pomagać Juan Ruiz de Medina) i kazali im udać się do Sewilli, gdzie odbyły się pierwsze procesy.

1482/1483 r. – organizuje się Rada Najwyższej i Powszechnej Inkwizycji (tzw. Suprema), na której czele staje Inkwizytor Generalny. Pierwszym został Tomas de Torquemada – odznaczał się on wielką gorliwością, inteligencją, ascetycznym trybem życia (nosił tylko habit, sypiał na gołych deskach, odrzucał proponowane mu arcybiskupstwo Sewilli).

31 III 1492r. – edykt nakazujący żydom pod grożbą śmierci opuszczenie Hiszpanii albo przejście na katolicyzm. Spowodowało to powstanie ogromnej rzeszy przechrztów, którzy nie czuli się w żadne sposób związani z Kościołem i wiele razy dopuszczali się tzw. judaizowania.

1609r. Moryskowie (byli muzułmanie) muszą opuścić Hiszpanię.

1813r.- Kortezy Kadyskie – czysto iluzoryczna reprezentacja wolnej części Hiszpanii (trwała wtedy wojna francusko-hiszpańska), złożone głównie z liberałów rozwiązały Świętą Inkwizycję. Kościół jak i szerokie masy Narodu nie przyjęły tego do wiadomości, za co spotkały ich represje, które tylko pogorszyły sytuację liberałów.

Już w 1814r. po zakończeniu wojny król Ferdynand VII zniósł wszystkie ustawy uchwalone przez Kortezy Kadyskie, przywracając tym samym Inkwizycję.

1820r.- liberalny rząd hiszpański ponownie rozwiązał Świętą Inkwizcyję, uchwalił szereg ustaw antykatolickich, godzących w moralność chrześcijańską, rozwiązał zakony, propagował antykatolickie wystąpienia i publikacje w prasie, siał chaos i zamęt, a z jego rozkazu zamordowano nawet biskupa Vichy (czy to nie przypomina chociaż w zarysach tego, co teraz wyprawia lewicowy rzad w Hiszpanii?). Naród tak się tym wzburzył, że masowo wystąpił przeciw rządowi, pomocy udzieliło nawet Święte Przymierze i liberałów obalono.

W 1823r. zniesiono dekrety rządu, ale nigdy oficjalnie nie odnowiono Inkwizycji, która oficjalnie została rozwiązana 15 VII 1834r. Jej majątek przepadł na rzecz skarbu państwa, a kompetencje miały przejąc sądy biskupie.

Ataki na Inkwizycję Hiszpańską

Co ciekawe główny atak środowisk lewicowo-liberalnych zwrócony jest przeciwko Inkwizycji Hiszpańskiej. Odpowiedź na pytanie dlaczego akurat ten Trybunał jest tak prześladowany, nasuwa się sama, gdy zdamy sobie sprawę, że Jego działania zwrócone były nie tylko wobec wszelkiej maści herezjom, ale także przeciwko Maurom, a przede wszystkim Żydom. Okazuje się więc, że rozmaite trybunały mogą skazywać na śmierć tysiące niewinnych ludzi, a pamięć o tym przetrwa tylko w rozprawach naukowych, ale kiedy ktoś odważy się zaatakować Żyda (choćby był on winny najohydniejszych zbrodni), wtenczas od razu tego sprawiedliwego nazywa antysemitą, fanatykiem, mordercą. Z taką podwójną moralnością spotykamy się na codzień. „Nie pamięta” się zbrodni rewolucji francuskiej, socjalistów i anarchistów z wojny domowej w Hiszpanii, libertynów z Meksyku z początku XX wieku, a o Inkwizycji, która cechowała się głównie sprawiedliwością i miłosierdziem, pisze się ciągle kłamliwe ksiązki i publikacje. A wszyscy ludzie, którzy miotają gromy na Święte Oficjum, bez zgłębienia jego prawdziwej istoty muszą pamiętać, że ich działanie sprowadza się do powtarzania nieuzasadnionych sloganów propagandowych.

Główne cele Inkwizycji

Inkwizycja przy całym swym surowym aparacie sprawiedliwości miała przede wszystkim działać w duchu miłosierdzia i trybunałów pokuty. Głównym jej zadaniem było ratowanie dusz. Inkwizytorzy byli nie tylko sędziami, ale głównie spowiednikami. Starali się prostować błędy heretyka i ocalić jego sumienie. Aby uzyskać gwarancję, że inkwizytorzy będą sądzić sprawiedliwie, rekrutowano ich pierwotnie z zakonu cystersów, znanych z wiedzy i pobożności, a potem sposród Dominikanów i Franciszkanów. Wybierano tylko najlepszych zakonników, a żeby uniknąć młodzieńczej zapalczywości, minimalną granicę wieku określano na lat czterdzieści. W całych dziejach Trybunału tylko kilku zawiodło pokładane w nich nadzieje (np ukryty albigens Robert Deza czy też Valdes). Wielu zaś dawało świadectwo niezależności, prawości i sumienności. Zapomina się jakoś w oficjalnych publikacjach wspomnieć tych sędziów, którzy pełniąc swą służbę, oddali swe życie, byli ofiarami prześladowań. Wystarczy wymienić chociażby Piotra z Verony (poniósł męczeńską śmierć w roku 1252). Innym przykładem niech będzie św. Pedro Arbues – inkwizytor z Hiszpanii, który został zamordowany przez heretyków w 1485r. podczas samotnej modlitwy w katedrze saragońskiej. To świętokradztwo spowodowało ogromną falę niezadowolenia "starych chrześcijan" wobec przechrztów. Ostatecznie znikły wśród nich wszelkie obiekcje dotyczące Trybunału, który niezwykle się wzmocnił.

Procedura formowania się Trybunału

Teraz przejdźmy do omówienia całej procedury formowania się trybunału w Inkwizycji Papieskiej. Wysłany z Rzymu inkwizytor przybywa do danej prowincji i jako delegat najwyższej władzy kościelnej otrzymuje pomoc miejscowego możnowładcy i biskupa przystępuje do tworzenia trybunału. Powołani zostają dwaj assesorzy, z których jeden to miejscowy biskup, a drugi to albo opat albo prowincjał najpoważniejszego w okolicy zakonu. Potem zatrudniano przysięgłego notariusza, który jako sekretarz sądu, musiał w aktach sprawy zamieszczać dosłownie, wszelkie zeznania świadków i oskarżonych. Z tych zapisków wynika jak bezstronne i wielokrotnie łagodne były trybunały Inkwizycji. Do tego sami ławnicy byli tzw. "vivi probi" – mężowie prawi, czyli rekrutowano ich spośród ludzi o znanej moralności. Ponadto do sądu należało wielu prawników i ekspertów, zarówno duchownych jak i świeckich. Taki skład trybunału gwarantował bezstronność, kompetencje i sprawiedliwość.

Początkowo Kościół próbował metod pokojowych, albowiem widział negatywny wpływ tych herezji na umysły ludzi i dostrzegał, że droga, którą proponowały wodzi na manowce, więc propagował misje chrystianizacyjne, dyskusje, spory teologiczne. Działania te jednak nie przynosiły spodziewanego rezultatu i postanowiono odwołać się do władzy świeckiej.

Warto wspomnieć o fakcie, o jakim milczy większość artykułów. Trybunał Inkwizycyjny bowiem nigdy nie rozpoczynał swojej działalności od razu, ale proklamował tzw. "czas łaski". Był to okres namysłu, refleksji. Trwał z reguły 2, 3 miesiące. W tym czasie organizowano publiczne konferencje, najlepsi teologowie wygłaszali mowy przeciwstawiające się herezji. Każdy heretyk, który wtedy dobrowolnie zgłosił się do sądu nie ponosił żadnej odpowiedzialności, poza spełnieniem pokuty na spowiedzi, a władze świeckie nie mogły go ściagać. Warto też zauważyć, ze w tym okresie zatwardziali heretycy mogli uciec z miasta, sprzedać swoje majętności albo ukryć się u możnych protektorów. Katarzy ukrywali się np. w gettach żydowskich.

Właściwa praca Trybunału Inkwizycji

Trybunał przystępował do pracy dopiero po zakończeniu czasu łaski, kiedy to przekonywania, kazania oraz dysputy nie przynosiły już efektu i zastępowała je sprawiedliwość. Wzywano więc ludność, aby wkazała tych,którzy mogli być heretykami, którzy siali zgorszenie i niemoralność. Do pomocy w ujęciu podejrzanych zatrudniano tzw. pachołków Inkwizycji, którzy ciesząc się nietykalnością osobistą wykorzystywali ją czasami dla własnych celów i korzyści. Zdarzało się, że byli bardzo grubiańscy i chciwi, ale skarga na nich złożona zawsze była rozpatrywana przez Trybunał. Zresztą nawet teraz ludzie wykorzystują swój immunitet, więc nie jest to przypadłość tylko tych najemników.

Należy pamiętać, że Trybunał zawsze powoływał wszystkich możliwych świadków, zasięgał opinii ludności. Warto zdać sobie sprawę, że brano także pod uwagę zeznania heretyków, ludzi pozbawionych praw i wnikliwie je badano. Ówczesne sądy świeckie w ogóle takich osób nie dopuszczały do głosu. Inkwizycja szła na rękę oskarżonemu, który mógł przedstawić listę osób mu wrogich, albo co do których miał uprzedzenia. Tacy ludzie byli od procesu odsuwani, a ich zeznania nie miały żadnej wartości dla sprawy. Takiego rozwiązania nawet dziś się nie praktykuje…

Oczywiście oskarżony i jego obrońcy nie poznawali listy świadków, a wynikało to z obrony interesów zeznających i miało ochraniać ich zdrowie i życie, aby bez obaw mogli przedstawiać swoją opinię. Zresztą nawet najdostojniejsi obywatele okolicznych ziem byli wzywani, aby złożyć zeznania o moralności i godności świadków. Obowiązywał bardzo surowy kodeks ciężkich kar, które groziły świadkom za krzywoprzysięstwo ( nie tylko za kłamstwa, ale także za krętackie zeznania). Warto dodać, że najmniejsze uchybienie w procedurze sądowej, pociągało za sobą nawet anulowanie sprawy i to zawsze na korzyść oskarżonego.

Jeśli wezwany przed Trybunał od razu przyznał się do błędu, sprawa kończyła się, a karą była wyznaczona podczas spowiedzi pokuta. Jeśli oskarżony upierał się przy swoim błędzie to rozpoczynał się właściwy proces. Podejrzany o herezje nie był pozbawiony obrony, co często zarzucają lewacy. Zresztą nawet w czasie trwania procesu oskarżony mógł zakwestionować bezstronność trybunału i obowiązki sędziów przejmowali ich zastępcy. Przysługiwało mu nawet odwołanie do Rzymu, co często trwało kilka lat. Miał także prawo dokładnego tłumaczenia swego postępowania i poglądów.

Tortury

Pora teraz zająć się sprawą tortur. Ich stosowanie było dopuszczane pod kilkoma warunkami:

1) nie mógł ich zażądać inkwizytor i nie mógł w nich uczestniczyć, o czym żaden liberał nie wspomina i z taką chęcią przedstawia się inkwizytorów jako katów. 2) tortury stosowano w ostateczności, za zgodą biskupa i mogły ich dokonywać tylko władze świeckie. 3) stosowano je tak, by torturowany nie poniósł żadnego uszczerbku na zdrowiu czy kalectwa. 4) zeznania wydobyte na torturach nie były ważne, jeśli oskarżony nie potwierdził ich dobrowolnie przed sądem dzień później. Zresztą wszystkie sądy tamtych czasów masowo stosowały tortury i zwyczajną praktyką było wydobywanie zeznań w ten właśnie sposób.

Drastyczne tortury stosowali z iście sadystyczną przyjemnością tak "oświeceni" ludzie, jak rewolucjoniści z Francji lat 90-tych XVIII wieku, tutaj oczywiście wielcy humaniści milczą. Ale czy można się tym relatywistom dziwić? Dla nich wszystko jest względne, nie ma Wartości Nadrzędnych, ani obiektywnej i jedynej Prawdy. Ale oni kiedyś poznają Prawdę, choćby to miało miejsce dopiero po śmierci i wtedy to my ostatecznie zatryumfujemy.

Wróćmy do meritum: Taka np. Inkwizycja Hiszpańska.uciekała się do tortur w około 10% spraw. Należy zdać sobie sprawę z tego, że te tortury nie były barbarzyńskie. Była to praktyka regulowana szeregiem przepisów dotyczących czasu trwania, stosowanych narzędzi itd. Nie torturowano osób oskarżonych o popełnienie drobnych przestępstw przeciw wierze, bo tortury byłyby dla nich gorsze, niż kary, jakich mogli się spodziewać.

Jeśli oskarżony potrafił przetrwać tortury, to inkwizytorzy stwierdzali, że zmazano podejrzenia i umarzali sprawę. Liczba osób które tak uczyniły była dość znaczna, a wynikało to z faktu, że tortury nie były tak straszne, jak się powszechnie sądzi i pisze w lewackich publikacjach zapominając np. o barbarzyństwach Che Guevary czy rewolucjonistów francuskich. Zresztą wszystkich ludzi przed wysłaniem na tortury badał lekarz i jeśli ich zabraniał to zazwyczaj to uzwględniano. Musimy ponadto pamiętać, że ludzie w czasach Świętej Inkwizycji o wiele większą uwagę poświęcali duszy i jej zbawieniu. I ocalenie jej, dla tych głęboko wierzących Katolików, usprawiedliwiało niektóre boleści zadawane ciału. Nie zapominajmy także o dobrowolnych cierpieniach, jakie zadawali sobie wielokrotnie mnisi i wielce pobożni świeccy. Prawda jest taka, że Trybunał Świętej Inkwizycji był najłagodniejszym spośród wszystkich ówczesnych sądów.

Bardzo często zamiast tortur stosowano odosobnienie. Polegało ono na zamknięciu w więzieniu, które było domem rekolekcyjnym lub celą klasztorną. Daleka było mu nie tylko do obrazu wilgotnego, ponurego i zagrzybiałego więzienia świeckiego, ale nawet komunistycznego w XX wieku czy francuskiego w XVIII/XIX wieku lub angielskiego. Czas odeparowania od zwykłego zycia był okresem do namysłu i rozwagi. Przesyłano oskarżonemu odpowiednie ksiązki, często odwiedzali go niezwykle uczeni i pobożni księża, osoby świeckie odznaczające się głęboką wiarą, zdarzało się nawet, że główny inkwizytor czy biskup. Aby nawrócić heretyka stosowano więc najpierw dyskusje, wykrywano błędy jego herezji, tłumaczono pełnię Prawdy Kościoła, gdy to nie pomagało, wydawany był wyrok.

System kar

Kary były zróżnicowane, od niewielkich darów (świeca itp), aż po udział w krucjacie dla zadośćuczynienia, a w kategorii karnej od kary pieniężnej, przez chłostę, pręgierz, więzienie karne, konfiskatę dóbr, banicję, aż po przekazywanie skazanego władzy świeckiej (skazany musiał być jeszcze raz sądzony przez najwyższy trybunał państwowy). Pod tą ostatnią karę podpadali zatwardziali heretycy, którzy podburzali innych. Ale nawet im dawano po ogłoszeniu wyroku czas do namysłu i odżegnania się od błędów.

Inkwizycja Hiszpańska stosowała następujące kary: reprymendę, nakaz wysłuchania określonej liczby Mszy, wymóg odmawiania różańca, poszczenia w wyznaczone dni, podzielenia się częścią majątku z ubogimi, skazanie na banicję, pobyt w danym mieście bez możliwości jego opuszczania przez określony czas, chłostę, obowiązek noszenia stroju pokutnego (tzw. sambernito); do najcięższych kar należały – galery, "wieczne więzienie" i wydanie ramieniu świeckiemu. Na galery nie wysyłano kobiet, dla nich przeznaczano pracę w szpitalach i przytułkach. Natomiast "wiecznym więzieniem" bywał często dom krewnych oskarżonego, albo nawet całe miasto, z którego pochodził.

Demaskacja kilku kłamstw o Inkwizycji

Należy pamiętać, że w czasie tzw. auto da fe (aktów wiary) nikogo nie spalono. Była to bowiem uroczystość religijna, w której następowało publiczne odrzucenie błędów przez byłych heretyków i pojednanie z Kościołem. Dopiero, gdy dane osoby trwały przy swych kłamstwach następowała ekskomunika. I tu kończył się "akt wiary". Karę śmierci wymierzała władza świecka, najwcześniej dzień po "auto da fe". Demoliberalni autorzy zarzucają tyle zła Inkwizycji, posądzają ją o tyle nadużyć, okrucieństw, a jakoś ciężko u nich znależć choćby w małym stopniu taką krytykę trybunałów rewolucyjnych czy to w ZSRR czy na Kubie, czy liberalno-masońskie sądy, które wiele tysięcy Katolików meksykańskich w początkach XX wieku skazały na śmierć, tylko za wyznawanie Świętej Wiary. Zapomina się powoli o piekle radzieckich łagrów, o torturach sądów angielskich z czasów Henryka VIII, gdzie stosowano przemoc zarówno wobec oskarżonego, jak i wobec świadków, obozy koncentracyjne III Rzeszy dla mas stają się już tylko miejscami mordu żydów, zapomina się o Polakach, których tam także mordowano i wyniszczano.

Początkowo Kościół próbował metod pokojowych, albowiem widział negatywny wpływ tych herezji na umysły ludzi i dostrzegał, że droga, którą proponowały wodzi na manowce, więc propagował misje chrystianizacyjne, dyskusje, spory teologiczne. Działania te jednak nie przynosiły spodziewanego rezultatu i postanowiono odwołać się do władzy świeckiej.

Wokół Inkwizycji narosło mnóstwo kłamstw. Jednym z nich jest sprawa Galileusza, a mianowicie dowodzenie, że był on sądzony przez Święte Oficjum za głoszenie poglądu, że Ziemia obraca się dookoła Słońca. A przecież 22 lata przed narodzeniem Galileusza ten fakt opisał i potwierdził Mikołaj Kopernik, który prace swą przesłał wybitnym uczonym, biskupom i papieżowi. Pamiętać należy, że Nasz Rodak był Prawowiernym Katolikiem, a Galileusz liberałem-humanistą, który do swych dzieł dołączył błędne komentarze do Pisma Świętego i modernistyczne wnioski teologiczne. Został więc wezwany do wytłumaczenia się z tych herezji, odwołał swoje błędy i obiecał do nich nie wracać. Jednak nie spełnił obietnic i powrócił do swych twierdzeń i dopiero wtedy został wezwany jako heretyk przed Trybunał Inkwizycyjny. W czasie procesu publicznie odwołał swoje herezje. Nigdy nie był więziony, a tym bardziej torturowany. Po prostu zamieszkał spokojnie w pałacu przyjaciela i do końca życia pobierał wysoką pensję od Papieża. Należy pamiętać, że kłamstwem jest także przypisywanie Inkwizycji prowadzenia procesu Templariuszy i Św. Joanny d`Arc. W pierwszym Inkwizycja nie brała wogóle udziału, a w drugim wyrok wydał skorumpowany trybunał w Rouen, który był parodią Świętego Trybunału.

Kształtowanie się Inkwizycji Hiszpańskiej i jej działanie

Omówmy teraz proces kształtowania się Inkwizycji Hiszpańskiej, która – jak napisałem wyżej - jest zawsze najbardziej atakowana przez środowiska lewackie, na ogół z powodu prześladowań Żydów, których zbyt często przedstawia się jako ofiary losu, zawsze pokrzywdzone i godne współczucia.

Hiszpanią ostatnich dekad XV wieku rządzili niezwykle światli monarchowie, czyli Ferdynand Katolicki i Izabela Kastylijska. Zdawali oni sobie doskonale sprawę, że zjednoczony niedawno kraj może scementować tylko jedność kulturalna i religijna. Wiedzieli o tym, jak Żydzi wykorzystują chrześcijan i jak bogacą się na ich niedoli. Dążyli do unifikacji kraju i uczynienia go państwem opartym na Wartościach, przeciwstawnym herezjom i sekciarstwu. Początkowo prowadzono spokojną akcję polegającą na budowie nowych kościołów, sprowadzaniu na tereny, gdzie bylo wielu niechrześcijan księży wielkiej wiedzy i pobożności, wprowadzono ochronę dla wszystkich ludzi przyjmujących Katolicyzm, zakazano wydziedziczania dzieci, jeśli te się nawróciły, uwalniano nawróconych niewolników, prowadzono publiczne dyskusje o błędach wyznawców innych religi.

Działania te przynosiły szereg szczerych nawróceń, co na tyle zaniepokoiło muzułmanów i żydów, że zorganizowali oni szereg buntów. Zostały one krwawo stłumione, a rząd dał buntownikom ultimatum: albo przyjmą chrześcijaństwo, albo będą zmuszeni do banicji. Ten dekret państwowy przyniósł wiele szkód, m.in fakt pojawienia się wielu neofitów, którzy Katolicyzm przyjęli z przymusu i nie identyfikowali się z nim. I tu otwarto drogę do pełnego działania Inkwizycji, bo Trybunał nigdy nie ścigał jawnych Żydów czy muzułmanów, ale dosięgał tzw. przechrztów. Bo głównym zadaniem Świętego Oficjum było dbanie o czystość wiary chrześcijańskiej.

Trybunał był dla rządu hiszpańskiego koniecznością, ale niełatwo zyskał zgodę Rzymu na jego ustanowienie. Obawiano się bowiem zbytniego wpływu polityki na sąd, ale w końcu zatwierdzono go. Przewidywania papiestwa okazały się słuszne i często zdarzały się nadużycia, których krytyka katolicka nie ukrywa. Często zdarzało się, że Papieże kasowali wyroki. Różnica zdań była na tyle duża, że rząd hiszpański wydał zakaz publikacji dokumentów skierowanych przeciwko Inkwizycji. Gdyby nie pojawienie się Lutra i jego herezji to konflikt przybrałby znacznie na sile, ale Papież jak i monarchia hiszpańska wiedzieli, że w obliczu wspólnego wroga muszą połączyć siły. Jednak Stolica Apostolska nadal łagodziła wyroki i często interweniowała. Podstawowym celem Inkwizycji była walka z herezją. Karano więc judaizowanie, krytpomahometanizm, apostazję religijną (odstępstwo), wszelkie naruszenia doktryny takie jak bigamia, blużnierstwo, czary, świętokradztwo, zabobony, drukowanie lub posiadanie "zakazanych ksiąg"; Święte Oficjum mogło występować ponadto przeciwko buntownikom i osobom zagrażającym ładowi społecznemu.

Co ważne Inkwizycja nie była całkowicie obojętna na los najbliższej rodziny heretyka. Nie konfiskowano posagu żony oskarżonego, a dzieci, jeśli zostawały sierotami umieszczano albo w klasztorach albo w rodzinach tzw. starych chrześcijan. Warto zauważyć, że w początkowym okresie działalności Świętej Inkwizycji ogromna większość procesów dotyczyła tzw. judaizowania. Żydzi, którzy się ochrzcili zaczęli więc coraz bardziej się maskować, ukrywać, swoje zwyczaje praktykowali niezauważalnie. Moim zdaniem to wtedy dała o sobie znać po raz pierwszy na tak wielką skalę żydowska natura, która opiera się na zamaskowanym życiu wśród chrześcijan.

Z tym problemem nasza Ojczyzna boryka się w pełni od końca II wojny światowej. Wcześniej to samo poznała Europa na przykładzie masonerii. W XVI wieku Inkwizycja zajęła się potomkami Maurów zwanymi moryskami. Początkowo Kościół prowadził misje ewangelizacyjne pokojowo, a władze Hiszpanii spoglądały na byłych mahometan życzliwie. Jednak często pojawiające się bezczeszczenie świętej wiary takie jak: szydzenie z sakramentów, głównie z Eucharystii i pokuty oraz niektórych dogmatów, obrażanie Matki Boskiej, parodiowanie obrzędów, wypożyczanie dzieci do chrztu, przez co jedno dziecko mogło być chrzczone kilkadziesiąt razy, czynienie obscenicznych gestów podczas podniesienia czy deptanie krzyży spowodowały ostrzejsze rozwiązanie problemu. Świętokradztwo bowiem było nie tylko winą religijną, ale także przestępstwem godzącym w Państwo i jako takie było surowo karane. Teraz, gdy stało się ono coraz powszechniejsze, dobrze by było powrócić do tamtych metod. Moryskowie, których dotknęły te represje chwycili za broń i przystąpili do trwającego kilka lat powstania, w czasie którego burzyli klasztory, kościoły zamieniali na meczety, mordowali księży, zakonników i zakonnice, a śmierć ich następowała w okrutnych męczarniach. Czyż to nie przypomina obrazu, jaki zostawili w pamięci rewolucjoniści lewaccy w Hiszpanii lat 30-tych XX wieku? [Co więcej, czyż nie przypomina to głośnych niedawno zamieszek we Francji? – przyp. red.]

Na szczęście w XVI wieku udało się tych buntowników skutecznie zlikwidować osiedlając ich na obcych dla nich terenach, dzieci uczyły się religii w rodzinach katolickich, a moryskowie byli pod stałym nadzorem. Inkwizycja odegrała tu decydującą rolę przywracając ostatecznie ład w społeczeństwie, co ostatecznie osiągnięto wygnaniem morysków z Hiszpanii w 1609r. W kraju zostać mogli tylko ci, którzy byli naprawdę szczerymi Katolikami (co potwierdzał za nich Kościół), małe dzieci, za zgodą rodziców i kobiety z dziećmi, jeśli ich mężowie byli "starymi chrześcijanami".

Walka z protestantyzmem

Wielka zasługą Inkwizycji jest też fakt całkowitego rozgromienia protestantyzmu w Hiszpanii. Wystarczyło kilka lat, aby skazać wszystkich wichrzycieli, podżegaczy i skutecznie zahamować rozwój tej herezji. Znamienny jest dialog jednego z najwiekszych heretyków, założyciela gminy protestanckiej – Carlo di Seso z królem Filipem II, który na pytanie apostaty dlaczego pozwala na tak okrutne traktowanie protestantów, odpowiedział: "Sam przyniósłbym chrustu, żeby spalić własnego syna, gdyby był tak zepsuty jak ty." Postawa godna wielkiego władcy, który doskonale zdawał sobie sprawę z ohydztwa herezji i jej zgubnego wpływu na Naród.

Zdrowy rozsądek w walce z "czarownicami"

Innym powodem do dumy jest fakt, że to właśnie w Hiszpanii, dzięki działaniom Świętego Oficjum, najszybciej w Europie położono kres tzw. "polowaniom na czarownice". Zdecydowały o tym posunięcia Supremy, którą w tym względzie cechował zdrowy rozsądek, przekonanie, że czarownice to w rzeczywistości kobiety chore umysłowo, a główną przyczyną tzw. czarostwa jest niewystarczająca ewangelizacja danych terenów. Ponadto należy dodać, że w tych sprawach opierano się szczególnie mocno na racjonalnych wymogach proceduralnych wymagających udowodnienia empirycznie winy ( sprawdzanie prawdziwego działania mikstur i maści, które miały wytwarzać rzekome czarownice; wizje lokalne w miejscach domniemanych sabatów; skrupulatne porównania zeznań świadków). Takie postępowanie znacznie wyprzedzało epokę, jeśli zdamy sobie sprawę, że sądy protestanckie opierając się tylko na wysnutych z palca przekonaniach i po niezwykle pobieżnym śledztwie, niemalże bez wyjątku skazywały oskarżonych o czary na smierć. Od 1614 roku nie skazywano nikogo w Hiszpanii na śmierć z powodu czarów, podczas, gdy w samych protestanckich Niemczech zginęło 100 tysięcy ofiar. Ale oczywiście antykatoliccy autorzy o tym nie wspominają.

Walka z pseudomistykami

Warto wspomnieć, że Inkwizycja bardzo uważnie przyglądała się ludziom, którzy uważali siebie za mistyków, głosili swoją świętość, zjednywali sobie uczniów. Często wbrew opinii publicznej Święte Oficjum stało na straży Prawdy. Przyjęło na swoje barki rolę obrońcy zdrowego rozsądku i sprawdzało bardzo dokładnie wszelkie przypadki wizjonerstwa. Nie zwracało uwagi nawet na możnych wielbicieli danego szarlatana, tylko niezłomnie strzegło czystości wiary przed wszelkim sekciarstwem. Głównymi wyrokami jakie zapadały w tych sprawach były kary duchowe, pokuty i pobyt w klasztorze.

Walka z masonerią

W końcowym okresie istnienia Inkwizycja Hiszpańska sądziła masonów, w których słusznie dopatrywała się, podobnie jak Papież i monarcha, zagrożenia dla Narodu, wyznawanych Wartości, porządku publicznego. Niestety Święte Oficjum przeżywające ogromne kłopoty finansowe i kadrowe nie było w stanie skutecznie przeciwdziałać wolnomurarstwu, które rozwijało się niezwykle bujnie ze szkodą dla Państwa i Narodu.

Przewinienia skazywanych przez Inkwizycję

Podstawowym celem Inkwizycji była walka z herezją. Karano więc judaizowanie, krytpomahometanizm, apostazję religijną (odstępstwo), wszelkie naruszenia doktryny takie jak bigamia, blużnierstwo, czary, świętokradztwo, zabobony, drukowanie lub posiadanie zakazanych ksiąg; Święte Oficjum mogło występować ponadto przeciwko buntownikom i osobom zagrażającym ładowi społecznemu. Co ważne Inkwizycja nie była całkowicie obojętna na los najbliższej rodziny heretyka. Nie konfiskowano posagu żony oskarżonego, a dzieci, jeśli zostawały sierotami umieszczano albo w klasztorach czy też w rodzinach tzw. starych chrześcijan.

Poparcie walki z herezją przez społeczeństwo

O tym, że społeczeństwo było żywo zainteresowane zwalczaniem herezji, ale starało się ratować życie heretyków świadczy fakt, że gdy w 1720r. w Sewilli miał zginąć pewien heretyk wielu wybitnych miejscowych inteligentów zaczęło go skłaniać do powrotu do Kościoła, a we wszystkich kościołach przez kilka dni i nocy modlono się w jego intencji.

Bilans Ofiar

Przejdźmy teraz do bilansu ofiar. Sympatycy szeroko rozumianej lewicy chętnie rzucają nawet setkami tysięcy zamordowanych [wszystkich przebija kapela „Włochaty”, śpiewająca o… milionach „ofiar Inkwizycji” – przyp. red]. A fakty są zgoła inne.

Tylko 1,5% procesów zakończyło się orzeczeniem ciężkiej herezji i skazaniem na śmierć, ale – jak już pisałem wyżej – skazany nawet po ogłoszeniu wyroku miał jeszcze szanse na nawrócenie niemal do ostatnich chwil, a wyroki śmierci wykonywała władza świecka. O wiele surowsze kary wydawały zwyczajne sądy świeckie i protestanckie. Zresztą na Inkwizycję, szczególnie Hiszpańską spadał obowiązek sądzenia zwykłych kryminalistów. Na stosie przez 450 lat spalono ponad 5 tysiący ludzi, jak na tak okrutne czasy to naprawdę niewiele. Dla porównania tak chwalona i podziwiana powszechnie rewolucja francuska, kosztowała w ciągu dwóch pierwszych lat, ponad 36 tysięcy tysięcy ludzkich istnień, z czego 12 tysięcy skazano beż żadnego procesu. Jeśli dodamy do tego jeszcze krwawą pacyfikację katolickiej Wandei, terror jakobiński czy zbrodnie Komuny Paryskiej to zanikają już wszelkie proprcje do ofiar Inkwizycji. Z kolei lewaccy aktywiści w Hiszpannii w latach 30-tych XX wieku, w niecałe 4 lata zdążyli zamordować blisko 60 tysięcy ludzi za ich pochodzenie, wiarę, majętności, wysokie wykształcenie itp. Wobec komunizmu czy nazizmu, czy nawet jakichkolwiek komunistycznych czy liberalnych rewolucji, Inkwizycja była więc ostoją praworządności.

Co ważne: Inkwizycja nie była przeciwna nauce, jako takiej, zawsze tylko zadawała pytanie o jej zgodność z doktryną i dobro, jakie ze sobą niosła. Pamiętajmy też, że wielkim antagonistą Kopernika był nie kto inny, jak Luter [nawiasem mówiąc, fanatyczny antysemita, co powinno być niezłym zgryzem dla postępowców – przyp. red.], a tak chętnie zarzucane Inkwizycji przez masonów palenie czarownic to głównie dzieło protestantów.

Zbrodnie protestanckie

Oto przykładowe zbrodnie, jakich dopuszczali się przedstawiciele tej herezji:

Marcin Luter bardzo popierał prześladowania nie tylko katolików, ale także np. społecznej herezji Munzera. Z rozkazu Zwingliego stracono wielu anababtystów wieszając ich na szubienicach, dusząc sznurami na stosie, czy piekąc i paląc zywcem, a nawet zakłuto mieczami torturując z niezwykłym okrucieństwem. Kalwin wszystkich nieposłusznych skazywał na okrutne kary: chłostę, a nawet śmierć. Warto zauważyć, że to właśnie z rozkazu tego heretyka spalono na stosie hiszpańskiego antytrynitarza – Miquela Serveta, któremu udało się uniknąć represji Świętego Oficjum.

W Anglii za Henryka VIII katolickim księżom i zakonnikom wyrywano wnętrzności, a nawet ćwiartowano żywcem. Za Elżbiety I katolicyzm uważany był za zdradę stanu i karany śmiercią. To właśnie w Anglii powstał pierwszy indeks ksiąg zakazanych i tam też masowo palono książki. Prawo angielskie z 1553r. przewidywało śmierć na stosie dla wszystkich innowierców. W Niderlandach w 1572r. z kolei protestanci chowali zakonników żywcem, zostawiając im jedynie głowy ponad ziemią – głowy te były dla nich celem w niezwykle sadystycznej grze w kule. W Vivrais w 1579r. protestanci zamykali katolików w dzwonnicach, skazując ich na smierć głodową, a nawet dzieci nadziewali na rożen i piekli w obecności ojców i matek.

Zakończenie

Zdajmy sobie sprawę, że w latach działania Świętego Oficjum każde wystąpienie przeciwko świętej rzymskiej wierze, wszelkie herezje, a więc podważanie katolickiej wiary i zasad, oznaczało zamach na władzę i obowiązujące normy. Heretycy byli więc postrzegani jak rewolucjoniści czy buntownicy, a Inkwizycja cieszyła się niekłamanym szacunkiem, jako instytucja stojąca na straży Wartości.

W obecnej sytuacji, gdy modernizm próbuje niszczyć Kościół, może nawet mocniej niż herezje, przydałoby się oparcie na dawnych Wartościach, zapatrzenie się w Tradycję jako podstawę "odnowy wszystkiego w Chrystusie", a katolickej lewicy należałoby przypomnieć słowa Piusa IX, że nie może być porozumienia między liberalizmem a katolicyzmem. Podstępy i gwałty lewicy nie odniosłyby takich sukcesów, gdyby nie było takich katolików, którzy wyciągają do niej przyjazną dłoń. Nie może nigdy być układów między sprawiedliwością, a ciemnością, bo do czego to prowadzi to widzimy na przykładzie Zachodniej Europy.

"Wojowaniem jest życie człowieka" a naszymi nieprzyjaciółmi są zawsze wrogowie Prawdy. Miejmy nadzieję, że i oni poznają kiedyś ułudę, w jakiej żyli. Na koniec skupmy się na słowach znanego mistyka Luisa de Granada, który pisał, że Inkwizycja to ostoja Kościoła, filar Prawdy, strażniczka wiary, klejnot religii, obrona przed heretykami, światło wymierzone w kłamstwa przeciwnika, kamień probierczy nieskalanej doktryny.

Potockus

Literatura

Do tych publikacji warto zajrzeć, by poszerzyć swą wiedzę o Inkwizycji:
1) hr. Józef Tyszkiewicz, "Inkwizycja Hiszpańska"
2) Adam Gwiazda, "Obrona Inkwizycji"
3) Rafał Ziemkiewicz, "Stosy kłamstw o Inkwizycji"
4) Leszek Biały, "Inkwizycja Hiszpańska"
5) Roman Konik, „W obronie Świętej Inkwizycji”

Artykuł niniejszy ukazał się w "Młodzieży Imperium" 2, 3 (2006).

Za: Fronda.pl

 
Start Kompendium Kompendium Inkwizycja - cała Prawda czarnej legendy
 

WIADOMOŚCI

CIEKAWOSTKI

WYWIADY

PUBLICYSTYKA

KOMPENDIUM

LITERATURA

DZIECIARNIA